Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Nie wszystko złoto, co się świeci

<< < (3/22) > >>

Toruviel:
Toru do cierpliwych nie należała, to też szybko pożałowała decyzji. W końcu upragniony cel nastał ją. Popatrzyła chwilę na orka broniącego wstępu i rzuciła lekki uśmiech, po czym wyjęła bardzo lekki mieszek. Odliczyła 10 grzywien. 5 jej zostało.
- Proszę.- podała pieniądze.

15g - 10g = 5g

Rikka Malkain:
-Walka rozpocznie się niedługo. Można zająć już miejsce na widowni i poczekać.
Zamlaskał staruszek przyjmując twoje pieniądze. Wręczył ci też prostokątny kawałek papieru z pieczątką areny. Mając już do tego pełne prawo, mogłaś bez przeszkód minąć bramkarza i udać się na górę.

Toruviel:
I elfka tak też zrobiła. Poszła na górę, na widownię. A będąc tam rozejrzała się uważnie. Musiała przecież znaleźć swój kontakt.

Rikka Malkain:
Niemal wszystkie miejsca były już zajęte. Co za tym idzie, ciężko będzie znaleźć właściwego mężczyznę w takim tłumie. Oczywiście, elfka wiedziała jak mniej więcej człowiek wygląda i co ma mieć dzisiaj na sobie, ale zadanie i tak było trudne. Szukała i szukała, aż dźwięk rogu obwieścił początek walki. Jeden z siedzących widzów szturchnął wtedy Toruviel odpychając ją na bok.
-Zasłaniasz!
Ku zaskoczeniu elfki, to był właśnie poszukiwany informator.

Toruviel:
Miejsc było mało, a ludzi pełno, co nie ułatwiało roboty. Przypadek chciał, że zasłoniła swemu celu walkę. Chciała go już spoliczkować, lecz powstrzymała się. Usiadła.
- No hej.- rzuciła.- Nie znasz mnie, ale ja znam Ciebie.- dodała i powiedziała jeszcze ciszej.- Podobno masz dla mnie robotę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej