Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Nie wszystko złoto, co się świeci

<< < (2/22) > >>

Rikka Malkain:
Wokół areny panowało naprawdę spore poruszenie. Wyglądało na to, że niedługo miało na niej dojść do jakiegoś widowiskowego starcia. Ludzi i nieludzi czekających w kolejce przed wejściem na trybuny było tylu, że nawet nie miałaś ochoty ich liczyć. Przejścia pilnował ogromny ork i jakiś starszy pan, od którego kupić można było bilet wstępu. Cóż, za przywilej obejrzenia niektórych walk trzeba było jak widać zapłacić. Niezależnie od tego, czy Toru zamierzała podziwiać krwawą jatkę czy też nie, musiała jakoś dostać się na trybuny by odnaleźć informatora.

W głowie elfki klarowało się kilka możliwych opcji. Mogła stanąć w kolejce, a później jak zwyczajny obywatel kupić sobie wejściówkę. Mogła też ukraść czyjś bilet, albo spróbować dostać się na widownię jakąś inną drogą. Możliwości było wiele.

Toruviel:
Pojawiła się pierwsza przeszkoda. Zafrasowana elfka rozglądnęła się i podeszła do kolejki.
- Przepraszam...- rzuciła do osoby przed nią.- Po ile te wejściówki?- dodała, obserwując ostrożnie rozmówcę, bo jeśli facet, to można go przekabaci w inny sposób...

Rikka Malkain:
Owszem, był to facet. Z powodu obfitej brody ciężko było powiedzieć ile konkretnie może mieć lat. Równie dobrze mógł być świeżo po trzydziestce, co zaraz przed pięćdziesiątką. Jego ubiór był schludny i tylko trochę połatany, a żadnych błyskotek też nie dało się zauważyć. Ot, niezbyt zamożny obywatel.
-Okrągłe dziesięć grzywien mała! Do walki jeszcze prawie godzina, ale ludziska kupują już teraz. I dobrze, bo później może zabraknąć! W końcu walczy sam Agandaur z Północy. Niepokonany! Stanie naprzeciw hordy nieumarłych! Zombie!
Mężczyzna widać był wielkim fanem tego zawodnika, bo tak podniecił się wizją nadchodzącej walki że po chwili niemal zapomniał o twojej obecności.

Toruviel:
Słuchając człowieka wychwyciła przydatną informację. Nie było to imię wojownika, oraz to z czym będzie walczył. Dowiedziała się ile kosztuje wejściówka. 10 grzywien...- pomyślała. Niech stracę. Odbiję sobie na zleceniu.
- Dziękuję bardzo.- odrzekła. No i postanowiła czekać w kolejce.

Rikka Malkain:
Elfka pewnie szybko pożałowała tej decyzji, bo kolejka posuwała się do przodu w iście żółwim tempie. Jakimś cudem Toruviel udało się jednak wytrwać do momentu, kiedy stanęła wreszcie przed bileterem. Ork za jego plecami wyglądał dosyć groźnie i wszystko wskazywało na to, że pilnował by ktoś nie wkradł się na trybuny bez zapłaty.
-Agandaur z Północy kontra zombie. Dziesięć grzywien.
Oznajmił staruszek kasujący za wstęp. Wyglądał na mocno znudzonego, a głos miał już trochę zachrypnięty.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej