Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na zachodzie bez zmian I

<< < (11/49) > >>

Rikka Malkain:
Dlaczego jej nie dziwiło, że elf podsłuchuje? O wspomnianych bitwach coś tam słyszała, ale nie wiedziała że były częścią jakiejś większej wojny. Cóż, to nie były jej czasy. W tamtych latach biegała jeszcze po lesie z szyszkami we włosach i ganiała wiewiórki, chociaż patrząc na jej gładką twarz ciężko sobie wyobrazić jakim cudem wogóle mogła już wówczas chodzić po świecie. Latka leciały rudowłosej szybko i często śmiała się z tego, że nic nie musi sobie z tego robić. Niech się upływem czasu przejmują maluczcy. Oczywiście, nie ma tutaj żadnego wywyższania się! To tylko odrobina zdrowego zadowolenia z siebie i swoich właściwości!
-Zamierzchłe dzieje. Chociaż, skoro już o tym wspomniałeś...
Rikka odwróciła się i całkiem uchyliła klapkę tak, żeby widzieć wnętrze wozu.
-Może nam coś o tym opowiesz? Skoro archiwa spłonęły i niewielu już to pamięta, to może by wykorzystać cię żeby liznąć trochę te wydarzenia.

Merith:
- To zależy co chcecie wiedzieć, bo to strasznie długa opowieść. I skomplikowana, a i ja nie pamiętam wszystkiego.

Egbert:
-Możesz zacząć od początku. Co to za Zgromadzenie i o co im poszło z tym Aragornem.
Wtrącił się niespodziewanie dla nikogo Egbert. Widać temat go zaciekawił.

Merith:
- Najpierw spytam, znacie Krucze Bractwo? Bądź czy...

Egbert:
-Znam.
Tęgi najemnik znowu zaskoczył towarzystwo.
-To była największa kompania najemna na wyspie, zanim powstały Bękarty. Tylko, że oni szli bardziej w ciężkie rycerstwo. No co? Interesuję się, słucham, i potrafię czytać.
Czasami irytowało go to, że ludzie traktują go jak typowego bezmózgiego osiłka. Osiłkiem może był, ale głupcem na pewno nie. 

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej