Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Paserzy, świnie jedne!

<< < (11/15) > >>

Gascaden:
Niby coś nowego się dowiedział, jednak to nie było tyle ile on chciał. Ale zawsze z tego można znaleźć jakieś plusy. Już sama nazwa "stare miasto" zwężał obszar poszukiwań, niestety magazyn nie mówił dokładnie gdzie składują te rzeczy. W samym Atusel było od groma magazynów, może w samym starym mieście będą tylko dwa, albo nawet jeden? To by bardzo ułatwiło sprawę. Mimo to Gascaden próbował jeszcze coś wydobyć z bandyty, potrząsnął nim trochę, jednak na marne. - Magazyn... Który? Ah, przynajmniej stare miasto. - streścił w jednym zdaniu to co się dowiedział i rąbnął toporkiem w łeb bandyty aby nie musiał cierpieć z powodu wyniszczających się tkanek. Kilka kawałków mózgu rozbryzgało się po okolicy, krwi też nie zabrakło. Ale jaszczur zaraz zostawił trupa w spokoju i ruszył w kierunku posterunku straży miejskiej. Musiał ich poinformować o zdobytych informacjach, może komendant postanowi wysłać paru ludzi do pomocy w przeszukiwaniu starego miasta? Nieważne, teraz Gascaden wybadał mniej więcej gdzie się znajduje i ruszył na posterunek.

Longinus Podbipięta:
Szybko doszedłeś.
- Broń poproszę.- rzekł gwardzista.

Gascaden:
- No wiem przecież, nie musisz przypominać. - Powiedział oschle do gwardzisty i podał mu swój toporek, potem bez problemów wszedł tam gdzie wcześniej, czyli do komendanta i bez zbędnych ceregieli powiedział wszystko. - Witajcie, to znowu ja. Dowiedziałem się gdzie ta szajka przechowuje skradzione przedmioty. Jest to na terenie starego miasta, w którymś z magazynów. Przychodzę tu z prośbą, żeby wysłać jakiś oddział, dwa, który pomoże mi w odnalezieniu tego odpowiedniego magazynu. - powiedział szybciutko swoją prośbę i czekał niecierpliwie na odpowiedź.

Longinus Podbipięta:
Komendant zadziwił się.
- No ładnie, panie jaszczurze. W starym mieście są trzy magazyny. Poślę tam dwa oddziały, lecz jeden z nich będziesz pan musiał sprawdzić sam, bo musiałbym pościągać ludzi z ulic, a tego zrobić nie mogę.- rzekł.- Mietek, ty weźmiesz czterech ludzi do magazynu obok sierocińca. Waldek, ty do tego w pobliżu burdelu. A pan, panie jaszczur słuchaj pan. Ostatni magazyn jest w sąsiedztwie małego kościółka bóstw. Poznasz pan raczej. Jest w samym środku starego miasta. Zabytkowy taki.

Gascaden:
Pan jaszczurowaty był bardzo zadowolony, że przynajmniej komendant był kompetentny i jakoś to zorganizował bez zbędnego przeciągania i przerwy na piwo. Choć szczerze mówiąc to jaszczur napił by się kufel, może i dwa. Ale to później! Teraz musi zakończyć tą sprawę do końca, bo koniec był już blisko. - Dziękuje panie komendancie. Niezwłocznie sprawdzę ten trzeci magazyn. - I jak powiedział tak zrobił. Podziękował skinieniem głowy i lekkim ukłonem i zniknął z gabinetu i wyszedł z posterunku. - Moja broń - powiedział szybciutko do gwardzisty i zabrał swoją broń, trochę mu się nawet śpieszyło. Gdy już odzyskał swój topór, ruszył szybciutko w stronę starego miasta. A dokładnie w sam środek, tak gdzie jakiś zabytkowy kościółek jest, a obok magazyn. I tam właśnie się udał. Można powiedzieć takim przyśpieszonym truchtem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej