- Ano miałem ci powiedzieć - zgodził się wampir. Poprawił nieco ułożenie swojego siedzenia w końskim siodle.
- Nie wgapiaj się w ich cycki jak zboczeniec - zaczął. - To raz. Co prawda nie zrozumieją tego w takim sensie, ale mogą się zdenerwować. Nie mów do nich "mała", "lalu", "loszko" czy jakoś w tym guście. Nie lubią tego. Lubia za to wbijać noże między żebra. Staraj się nie niszczyć jakichkolwiek elementów przyrody, szczególnie drzew! - Tutaj ton Draga był dość stanowczy. - Odzywaj się grzecznie i nie pyskuj. To się tyczy driad. Z centaurami możesz sobie popyskować, pożartować i tak dalej. Oni są trochę bardziej... otwarci. Chociaż nie wiem, czy jakiegoś tam spotkamy, nie zawsze są. A i może się zdarzyć, że zostaniemy tam na noc i któraś z driad zacznie się do ciebie tulić. To nie będzie to co myślisz! One w ten sposób grzeją się w chłodniejsze noce. Gdyby któraś chciała zrobić z tobą to co myślisz po prostu ci to powie. Ale też nie wyobrażaj sobie nie wiadomo czego, bo do tego najprawdopodobniej nie dojdzie. Lepiej też nie dotykać ich łuków, chyba, że ci pozwolą. Są do nich dość przywiązane. - Wampir zamilkł na chwilę, zastanawiając się, czy o czymś nie zapomniał.