Autor Wątek: Tajemnicze wezwanie  (Przeczytany 16562 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Adaś

  • Podskarbi Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 7908
  • Reputacja: 8331
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #80 dnia: 07 Luty 2017, 16:28:48 »
-Uch...-Skomentowałem sam do siebie zapach który do mnie dotarł, to oznaczało że mój nowy kolega jednak nie wytrzymał. W sumie nie dziwię się mu, gdybym nie był przy drzwiach wychodka, to kto wie czy bym doleciał. A tak to przynajmniej chociaż ja nie miałem pełnych gaci. Grzecznie się podtarłem, ubrałem i wyszedłem przed drzwi lustrując "przedpole". Na ziemi faktycznie leżał jakiś gość, troszku poskręcany i bił od niego nie ludzki fetor. Chwyciłem się pod boki i stojąc nad tym gościem dumnie powiedziałem, przybierając szczery, lecz lekko ironiczny uśmiech:
-Ach, nawet nie wie Pan jaka to ulga zrzucić z siebie taki ciężar.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #81 dnia: 07 Luty 2017, 16:48:28 »
- Yyych... - odpowiedział mu powalony mężczyzna. Nie prezentował sobą najlepszego widoku. Właściwie to wyglądał koszmarnie. Jego zapach też nie był najlepszy. Kpiny Adamusa też nie najlepiej wpływały na jego samopoczucie. - Ty chuu... - mruczał coś pod nosem. Adamus mógł sie pastwić nad zdominowanym przeciwnikiem, pokazać mu kto tu tak naprawdę rządzi i oznaczyć swoje toaletowe terytorium. Ale...
- Coś ty zrobił Jętkowi?! - usłyszał za sobą wściekły głos. Zbliżała się do niego trójka mężczyzn. W dość bojowych nastrojach i bandyckich facjatach. Zdawali się być trochę podpici i ewidentnie świerzbiło ich, aby komuś w ryja dać.


// Daje staty, ale nie musi dość do walki :)

3 x Karczemny zbir

Forum Tawerny Gothic

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #81 dnia: 07 Luty 2017, 16:48:28 »

Offline Adaś

  • Podskarbi Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 7908
  • Reputacja: 8331
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #82 dnia: 07 Luty 2017, 20:40:25 »
-Dzień, dobry wieczór Panom.-Powiedziałem do zbirów, kłaniając się lekko. Zrobiłem to nie ze względu na szacunek, którego bynajmniej mi brakowało dla podobnych pajaców, a z potrzeby zagrania na zwłokę. Gdyż na szybko musiałem obmyślić plan działania. W takich momentach żałowałem, że nie mam przy sobie ukrytego ostrza, które całe lata temu zdarzyło mi się używać. A tu kicha ostrza nie miałem, planu też nie. Bo nie miałem czasu go obmyślić, więc postanowiłem ciut zaimprowizować.
-Co zrobiłem Jętkowi? Absolutnie nic, wasz serdeczny kolega posrał się w gacie jak małe dziecko. Choć powiem Panom, że się mu nie dziwię, bo po tej grochówce to mało nie skończyłem tak jak on. Nie powiem dobra była, ale żona Karczmarza musiała coś spieprzyć przy gotowaniu.
Gdy to mówiłem, delikatnie zbliżyłem ręce do kolb obu pistoletów i zacząłem je delikatnie muskać. Dając wyraźnie do zrozumienia zbirom, że nie zawaham się ich użyć. W końcu nic nie działa skuteczniej niż świadomość, że w każdej chwili mogę wypalić i dwóch położyć co najmniej rannymi, jak nie martwymi. A że widać było wyraźnie po nich, że szukają zwady to trzeba było im przemówić do rozsądku, nim zapaskudzimy obejście posoką.
-Także ja nie czuję się winny stanowi waszego kolegi. Nie wytrzymał w kolejce i się posrał, cóż życie. A wam Panowie radzę dać mi święty spokój, jak i zabraniam wam szukać pomsty na żonie karczmarza. Jeśli któryś z was poczyna się ginąć za tego obsrańca, proszę bardzo. Ale wiedzcie że nim do mnie doskoczycie dwóch będzie leżeć, a trzeci to będzie tylko formalność. Więc radzę wam odstąpcie.
Ostatnie zdania wypowiadałem tonem, który wyraźnie dawał sygnał że nie żartuje.


//:Draguś pamiętaj że mam perswazje.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #83 dnia: 08 Luty 2017, 12:07:22 »
- Co kurwa? - odpowiedział jeden ze zbirów. Chyba nieczęsto ktoś mówił do nich takim potokiem słów i musieli to najpierw przetrawić. Proces przetwarzania słów Adamusa przerwał Jętek.
- Hrr... - wyraził swoją opinię. Spróbował wstać. - No kurwa, pomóżcie mi kurwa - warknął do swoich towarzyszy. Dwójka z nich natychmiast doskoczyła do Jętka i  pomogła mu wstać. Ostrożnie, coby się nie ubabrać. Zbir prowadzący konwersację z Adamusem zerknął na jego pistolety. Coś mu tam pod kudłata czupryną zaczęło działać.
- Musimy znaleźć Jętkowi spodnie, więc tym razem ci się upiekło! - Pogroził Adasiowi palcem. - Ale następnym razem jak się spotkamy, to będzie wpierdol! - Coś tam jeszcze burknął i odszedł wraz z prowadzącymi Jętka kompanami. Udali się na poszukiwanie czystych spodni.

Offline Adaś

  • Podskarbi Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 7908
  • Reputacja: 8331
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #84 dnia: 08 Luty 2017, 16:49:32 »
Całe szczęście że udało mi się przemówić zbirom do rozumu. Co prawda nie brałem pod uwagę szansy na przyszłe spotkanie, ale twarze sobie zapamiętałem. Tak w razie czego, jakby nasze losy znów się zeszły. Kiedy odchodzili, naszło mnie pewne przemyślenie. A dokładnie pomysł na tytuł ballady, "O Obsranym Jętku i poszukiwaczach zaginionych spodni". Tylko że kto chciałby pisać o takich pajacach? Choć tytuł do jakiejś satyry, albo innej komedii by pasował.
Ostatecznie machnąłem ręką i wróciłem do karczmy, aby usiąść z powrotem naprzeciw Draga. Kiedy tylko usiadłem odetchnąłem głęboko i powiedziałem do niego:
-Nie jedz grochówki, szkoda zdrowia.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #85 dnia: 08 Luty 2017, 17:06:11 »
- Aha - odpowiedział Dragosani, który nie miał pojęcia jakie niesamowite przygody spotkały Adamusa. No bo i skąd? Skończył pic piwo, tak w samotności, jak odpowiedzialna osoba i teraz siedział sobie po prostu w karczmie, obserwując jej gości. Nie żeby miał jakieś plany. Ot, nie chciało mu się ruszać z miejsca. No ale ruszyć w końcu by się musiał, wszak z samego rana mieli wyjechać. - Nie będę pytał jak było, chociaż wierzę, że opowieść byłaby zacna - powiedział. Przeciągnął się i wstał.
- Dobra, nie wiem jak ty, ale ja idę zobaczyć jakie mi lokum przygotowali - powiedział. - A potem, nie wiem, zobaczę. Jakbyśmy się nie widzieli już dzisiaj, to masz być jutro przed świtem przy stajni. Jeżeli zaśpisz, to obleję cie wiadrem zimnej wody, więc liczę na to. - Uśmiechnął się wstrętnie i sobie wyszedł.

// Jeśli chcesz możesz opisać swój pokój.

Offline Adaś

  • Podskarbi Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 7908
  • Reputacja: 8331
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #86 dnia: 08 Luty 2017, 17:38:48 »
-Pamiętaj będę spał nago!- Rzuciłem do odchodzącego Draga, co prawda brzmiało to dwuznacznie. Ale trzeba było na wszelki wypadek się zabezpieczyć. Bo jakbym faktycznie zaspał i Drago rzeczywiście chciałby wcielić w życie manewr "wiadro", to wątpię aby miał ochotę oglądać wkurwionego gołego gościa, który na pewno chciałby dać mu po mordzie.
Kiedy wyszedł stwierdziłem, że nie ma co dłużej siedzieć. Przed wyjściem tylko sprawdziłem czy w dzbanie coś zostało i ostatnie resztki dopiłem. W końcu grzechem by było wylać. Wstałem i ruszyłem na przygotowaną kwaterę.
Pokój był, jak to karczemny pokój nic wiele się nie wyróżniał od standardów przyjętych na Valfden. Standardowy kwadrat, z oknem wyglądającym na główny plac zajazdu. Było łóżko, z nawet dobrze wypchanym siennikiem i poduszką, jakiś wieszak na ścianie z czystą szmatą pewnie służąca za ręcznik. Naprzeciw łóżka stała szafa,zydelek i niewielki kwadratowy stół. W rogu natomiast zaraz za drzwiami stała misa z wodą.
Szybko się porozbierałem i zostając w samych bawełnianych spodniach ruszyłem do miski z wodą. Trochę się obmyłem z kurzu gościńca i siadłem na łóżku. Który głośnym dźwiękiem zaskrzypiało, na znak że odczuwa moją wagę. Już miałem się kłaść, ale postanowiłem że przezornie przygotuje się na wszelkie ewentualności. W końcu życie nauczyło ostrożności. Tak więc nabiłem jeden pistolet i ułożyłem go pod wypchaną poduszką, tak aby mieć go pod ręką. Resztę broni też tak ułożyłem aby mieć blisko siebie, miecz i szable oparłem o krawędź łóżka. Natomiast drugi pistolet położyłem na zbroi, która leżała rozłożona na stole.
Tak przygotowany położyłem się spać.


Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #87 dnia: 09 Luty 2017, 11:30:47 »
Tak przygotowany położył się spać.
I spał. Przez całą noc, twardo i głęboko. Miał zapewne jakieś sny, coś tam kotłowało się pod jego rozczochraną czupryną. Jakieś narkotyczne i senne wizje, pomieszane myśli i wspomnienia z ostatnich dni, które próbowały znaleźć swoje miejsce w pamięci Adamusa. Zapewne były one inspiracja do niesamowitych idei. Szkoda tylko, że porażającą większość z nich Adamusa zapomniał, gdy se przebudził.

Za oknem było ciemno, lecz ciemność ta zdawała się być lekko przerzedzona blaskiem światła na wschodzie. Tak przynajmniej wydawało się Adamusowi, rozbudzonemu i porażonemu powrotem do realnego świata. Jego umysł starał się na powrót zrozumieć w jaki sposób może istnieć we wszechświecie, który nie jest jego własną imaginacją. Usilnie zapominał wszystkie te wspaniałe myśli i senne rozważania, których znaczenie mogłoby zmienić świat.
*stuk* Coś uderzyło o okno.
*stuk* Znowu. Był to chyba jakiś nieduży kamyk. Taki, że uderzyć w okno uderzy, lecz szyby nie wybije.
*stuk* I znów. Ktoś wyraźnie starał się zwrócić uwagę Adamusa.

Offline Adaś

  • Podskarbi Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 7908
  • Reputacja: 8331
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #88 dnia: 09 Luty 2017, 17:37:07 »
Gdy tylko się przebudziłem, od razu czułem się jakoś dziwnie i nie był to drugi atak grochówki. Coś mi w nocy nie dawało spokoju, tylko nie byłem sobie w stanie przypomnieć niczego przypomnieć. Ani co mi się śniło, bądź jakie miałem wizje. Rozważania moje przerwało stuknięcie w szybę. Odruchowo złapałem za pistolet i rozjarzałem się po pokoju. Drugi raz coś stukało, więc powoli wstałem i ruszyłem ku oknie. Nim do niego dotarłem stuknęło trzeci raz, a to znaczyło że prawdopodobnie nadchodzi mój książę, na białym koniu ktoś coś ode mnie chce. Więc gdy zbliżyłem się do okna, uchyliłem je i starając się zbytnio nie wychylać, spojrzałem co to za żartowniś rzuca mi w szybkę.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #89 dnia: 09 Luty 2017, 18:01:17 »
Kolejny mały kamyczek musnął twarz Adamusa. Pod oknem stała jakaś ciemna postać. Słońce jeszcze nie wstało, więc ciężko było poznać kto to. Ale to długo nie pozostało tajemnicą.
- Wstawaj! - Adamus usłyszał głos Dragosaniego, który chyba nie bardzo dbał, czy pobudzi też resztę gości zajadu. - Wstawaj szkoda dnia! - Drago był nieprzyzwoicie radosny jak na tak paskudnie wczesną godzinę. Chociaż zapewne to się zmieni gdy tylko wstanie słońce.

Offline Adaś

  • Podskarbi Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 7908
  • Reputacja: 8331
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #90 dnia: 09 Luty 2017, 18:31:03 »
-Jeszcze pięć minut mamo-Powiedziałem do niego wychylając się z okna.-Nie boisz się że kogoś obudzisz i będą na Ciebie krzyczeć?-Rzuciłem do niego pytanie, w celu odwrócenia jego uwagi. Bo jednak miałem świadomość że Drago masz innych gości w głębokim poważaniu. Ale chciałem zrealizować swój plan, który nagle przyszedł mi do głowy, a może mi się przyśnił?
Powoli podszedłem do drzwi, tak aby nie budzić podejrzeń wampira i wziąłem misę z wodą którą się wczoraj myłem. Następnie ostrożnie podszedłem z nią do okna i chlusnąłem przez nie na nic nie spodziewającego Draga. Licząc w głębi duszy że w niego trafię.


//:Uprzejmie wnoszę wniosek, aby los zdecydował czy zostaniesz oblany! Chce abyśmy na Shoutbox wybrali niezależną osobę która użyje kostki. Gdzie w przypadku parzystej liczby Ci się upiecze, a nieparzystej zostaniesz oblany.

Offline Zaidaan

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1812
  • Reputacja: 1668
    • Karta postaci

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #91 dnia: 09 Luty 2017, 18:35:48 »
//: A więc zobaczmy co się stanie.

I woda poleciała..
Rolled 1d2 : 2, total 2

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #92 dnia: 09 Luty 2017, 18:42:16 »
Drago słyszał chlupotanie wody zanim Adamus w ogóle podszedł do okna. Ekstremalnie wyczulone zmyły bywały przydatne. Coś mu to się nie bardzo podobało, więc był czujny. Zobaczył jak Adaś wygląda przez okno i chluszcze woda z misy. Szeroki łuk wody wylał się z naczynia. Krople lśniły w bladym świetle wstającego dnia. Wampir był gotowy na reakcje. Cofnął się szybko kilka kroków w tył. Strumień wody chlusnął na ziemię, w miejscu gdzie jeszcze przed chwilą stał wampir.
- Coś ci się rozlało - błyskotliwie zauważył Antares. - Ale pospiesz się! Driady czekają! - zachęcił Adamusa.

Offline Adaś

  • Podskarbi Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 7908
  • Reputacja: 8331
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #93 dnia: 09 Luty 2017, 18:56:36 »
-I poszedł w pizdu...-Zacytowałem klasyka pod nosem. Trochę żałowałem że nie udało mi się go trafić, ale cóż poradzić taki los. Więc postanowiłem na ten moment już nic nie kombinować. Szybko się ubrałem, poprzypinałem pochwy od broni, pozapinałem pasy i opuściłem pokój. Szybko zszedłem na dół, wyszedłem na plac i spojrzałem na błoto, które się utworzyło po moim wybryku. Spojrzałem na nie jakby nigdy nic i rzuciłem do stojącego w okolicy jeszcze wampira:
-To co idziemy po konie?

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #94 dnia: 09 Luty 2017, 19:02:17 »
- To idziemy po konie - potwierdził wampir. No i poszli po konie. Zabrali je ze stajni. Drago wskazał na jakąś paczkę. Takie zawiniątko. Niewielkie w sumie. - Załatwiłem ci śniadanie, cobyś mógł się posilić w drodze - powiedział. Tak dbał o towarzyszy. Chociaż zapewne bardziej zależało mu na czasie. Sam zapewne się posilił wcześniej krwią. Więcej nie potrzebował. Wyprowadził swojego konia ze stajni.
- No ale komu w drogę, temu banan. Jedziemy! - zapowiedział i skierował się w stronę bramy.

Offline Adaś

  • Podskarbi Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 7908
  • Reputacja: 8331
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #95 dnia: 09 Luty 2017, 19:15:28 »
-Banana tu nie widzę!-Błyskotliwie zauważyłem zaglądając do zawiniątka. W sumie było mi miło że Drago chciał nam oszczędzić tyle czasu i przygotował mi śniadanie. Było to nad wyraz miło z jego strony. Co prawda na początku podejrzewałem że Drago coś tam pokombinował, po moim zamachu na jego suchą odzież. Ale jak to przemyślałem, to w sumie nie miał tyle czasu na przygotowanie takich specjałów, szczególnie że wygląda na to że jeszcze musiał wcześniej konie osiodłać. Skoro wystarczyło nam je ze stajni tylko zabrać.
Więc skoro musiało być w porządku to zacząłem jeść. A nawet jakby coś wykombinował, to i tak człowiek nie wie z czego tyje.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #96 dnia: 10 Luty 2017, 11:00:58 »
W pakunku były trzy kawałki chleba, trochę sera i kilka pasków suszonego mięsa. Była też niewielka butelka. Z wodą(!). Czy to śniadanie przygotował Drago? Oczywiście, że nie. Gdyby zrobił je Drago Adamus zajadałby teraz przypaloną grzankę, jak to jedna anielica miała okazję skosztować. No ale Adamus i tym nie wiedział, więc mógł sobie tam podejrzewać co chciał.
Wsiedli na konie (Adamus też nie wiedział kto je tak naprawdę przygotował) i wyruszyli z zajazdu. Wyjechali przez bramę, skierowali się na północ. Słońce powoli wstawało. Drago nasunął maskę na twarz i skrył ją dodatkowo w cieniu kaptura. Chociaż nie zdradzał więcej oznak dziennej słabości wampira. Pewnie trzymał się na koniu, nie bluzgał pod nosem i zdawał się nawet nie krwawić z oczu, na jaką to przypadłość cierpiały co niektóre wampiry.

Offline Adaś

  • Podskarbi Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 7908
  • Reputacja: 8331
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #97 dnia: 10 Luty 2017, 12:34:39 »
Gdy już pojadłem i popiłem, od razu poprawiło mi się samopoczucie. Otrzepałem z siebie okruszki chleba i zrównałem się z Dragiem. Powoli sobie jechaliśmy w milczeniu podziwiając piękną okolicę, która w świetle wschodzącego słońca budziła się ze snu. Lecz nie wszyscy cieszyli się tak na wstające słońce.
-Wyglądasz jak trędowaty teraz.-Postanowiłem dogryźć Dragowi, który już szczelnie się opatulił.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #98 dnia: 10 Luty 2017, 12:48:26 »
- Przynajmniej nie mam twojej twarzy - burknął Dragosani, nie mogąc ot tak odpuścić Adamusowi. Fajnie tak było siebie wzajemnie poobrażać. W pałacu Drago rzadko miał ku temu okazję. Jechali tak sobie, co chwilę rzucając w swoim kierunku złośliwe teksty. Adamus zjadł co miał zjeść i był najedzony, bo się najadł jedzeniem, które zjadł. Słońce wstawało, ptaszki śpiewały i zapowiadał się piękny dzień. Oczywiście ktoś musiał go popsuć.
- No przyjechał kurwa w końcu. - Adaś usłyszał, gdy wyjechali zza zakrętu. Drogę zagradzała im czwórka mężczyzn. Jętek z jego kompanią. Jego kumpel, który już w nocy chciał nakopać Adamusowi widocznie zamierzał zrealizować wstępne plany. Było ich czterech. Rozłożyli w poprzek drogi jakieś chaszcze, co mogło mocno utrudnić przejazd. No i byli zdenerwowali. Wyciągnęli miecze.
- Do pana w czarnym nie mamy sprawy, ale ten drugi niech zejdzie z konia. Powoli! - Towarzysz Jętka chyba czuł się trochę za pewnie. Może zapomniał dlaczego właściwie w nocy stchórzył, kto wie.
- Znajomi? - zapytał Drago, absolutnie spokojnym i zrelaksowanym tonem.


1 x Jętek
3 x Karczemny zbir 

Offline Adaś

  • Podskarbi Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 7908
  • Reputacja: 8331
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #99 dnia: 10 Luty 2017, 14:31:49 »
Przyznam że mogło być to naprawdę miłe przedpołudnie, spędzone na dogryzaniu sobie na wzajem. No ale jak zwykle jakieś obesrańce musiały zepsuć, tę jakże przyjemną wymianę zdań.
-Ta, znamy się z kibelka.-Odpowiedziałem tak samo zrelaksowanym tonem Dragowi. Następnie zacząłem zsiadać z konia i gdy stałem na ziemi powiedziałem mu:
-Jeśliś głodny, to zaraz będziesz mógł sobie podjeść. Szef kuchni dzisiaj serwuje, trzech pajaców i kloszarda.
Następnie wyciągnąłem miecz z pochwy na plecach i ruszyłem w kierunku przeciwników. Po trzech krokach zawołałem szyderczo do zbirów, aby ich sprowokować.
-Cześć Jętek, jak tam doprałeś gacie?
Tak jak się spodziewałem, moja prowokacja podziałała. Wszyscy zaczęli biec w moją stronę, szykując grupowy atak. Co prawda w tym momencie ryzykowałem życie, w końcu gdzie wrogów kupa tam i szermierz dupa. Tylko walki tego typu jak ta miały jedną wadę dla tej większej grupy. Otóż aby pokonać kogoś sprawnie posługującego się mieczem, musieliby zaatakować równocześnie, w miarę zsynchronizowanym atakiem abym nie miał szansy się obronić. A takim przypadku automatycznie uruchamia się ludzka wola przetrwania. Bo nie ważne który, ale zawsze któryś z tej atakującej grupy zginie gdy zaatakują równocześnie. A z reguły tacy ludzie jak oni woleli otoczyć przeciwnika i czekać na dogodną chwilę na atak, a w takim przypadku zawsze szermierz da radę się obronić.
Lecz wolałem sobie zbytnio nie pozwolić na to aby mnie otoczyli, a przynajmniej nie chciałem pozwolić wszystkim. Więc szybko przyskoczyłem do najbliższego, atakując oburącz zza głowy, nie dając mu szansy na sparowanie. Cios uderzył go w lewę ramie wbijając się w ciało na co najmniej piętnaście centymetrów. Niestety nie miałem czasu zmierzyć, bo musiałem szybko wyrwać miecz i uskoczyć przed atakiem kolejnego. Który dość niesprawnie próbował ciąć z boku.
Cofnąłem się o parę kroków, będąc już w sumie oblężonym przez przeciwników, którzy próbowali mnie zajść z trzech stron. Splunąłem pod nogi i postanowiłem ubiec się do sprytnego fortelu. Zręcznie wyciągnąłem pistolet lewą ręką i odbezpieczyłem. Trzymając lufę lekko do góry, zacząłem kręcić młynki mieczem, aby jeszcze bardziej ich rozproszyć. Trochę stracili na hardości, kiedy zobaczyli lufę, lekko kołyszącą się w mojej ręce. Postanowiłem to wykorzystać, szybko wycelowałem w tego stojącego po lewej. I nacisnąłem spust, oczywiście pistolet nie wypalił, zdało się słyszeć tylko głuchy dźwięk uderzającego o siebie metalu. Lecz nim przeciwnik się zorientował, ja zaatakowałem tego po prawej. Który widząc wycelowany pistolet zamierzył się z ciosem. Atakując mnie od lewej, zręcznie sparowałem jego cios i wyprowadziłem szybko ripostę. Ciąłem nisko, wypruwając bandycie flaki.
Po tym ciosie błyskawicznie uskoczyłem w bok, szybko się odwróciłem by spojrzeć na resztę przeciwników. Lecz nie zdążyłem się zbytnio przyglądnąć, bo musiałem sparować kolejny cios, który zwarł mnie z przeciwnikiem. Nastąpiła szybka wymiana ciosów i równocześnie odskoczyliśmy od siebie na długość mieczy. A kątem oka już widziałem, że Jętek już zamierza się z ciosem. A tu trzeba działać.
Z racji że wciąż miałem pistolet w lewej ręce, postanowiłem go jeszcze wykorzystać. Szybko rzuciłem nim w twarz bandyty z którym przed chwilą się zwarłem. Nie celowałem zbytnio, lecz jak myślałem ten odruchowo zasłonił się ręką. A to mi wystarczyło aby szybko do niego przyskoczyć i przebić go mieczem.
Niestety nie miałem czasu go wyciągnąć z jego brzucha, bo musiałem szybko uskoczyć bo Jętek akurat właśnie wyprowadzał cios zza głowy. Zręcznie uskoczyłem i cofnąłem się parę kroków, tworząc między nami większy dystans. Teraz dopiero poczułem że dostałem zadyszki, pokręciłem głową i powiedziałem:
-Ech chyba za stary na to jestem.-Następnie spojrzałem na Jętka który wyraźnie też dyszał, wyciągnąłem szable i zawołałem do niego:
-Choć obesrańcu, twoja kolej!


1 x Jętek

Forum Tawerny Gothic

Odp: Tajemnicze wezwanie
« Odpowiedź #99 dnia: 10 Luty 2017, 14:31:49 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything