Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kłopoty Panny Kariny

<< < (20/23) > >>

Narrator:
Noc mijała powoli i w ciemności. Demon wewnątrz Mohamea coś tam burczał cały czas, nierad, że mauren nie zechciał zamordować i zgwałcić sztywniejącego ciała kunanki. Ale też sam nie zamierzał tego robić z sobie tylko znanych powodów. Nadszedł w końcu ranek. Promienie słońca strzeliły po oczach Mohameda. Zorientował się on wtedy, że kunanka zniknęła. Musiała odejść przed świtem... albo wcale jej tutaj nie było, a to tylko umysł maurena płatał mu figle. Któż to wie?
- Wstawa czarny! - Maujren usłyszał głos Motomoto. - Wstawa i idzie, bo duże brzydkie czekajo coby je przegnać!

Mohamed Khaled:
- Prowadź więc, mój mały przyjacielu - odparł mu Mohamed. - Chce to wykonać jak najszybciej się da. Mam nadzieje, że to już niedaleko
No i ruszył wraz z Motomoto w tylko jemu znanemu kierunku. Pozbyć się dużych brzydkich cosiów, co to stworkom nie dają spokojnie zyć.

Narrator:
- No to idziem! - No i poszli. Dalsza droga zajęła im kilka godzin. Kilka niezwykle rozmownych godzin, z których to rozmowa była właściwie niekończącym się monologiem Motomoto. Jednak w końcu dotarli do celu.
- O to tu zara bedzie! Wejdzie w krzaki, to se podpatrzy z ukrycia! - polecił stworek. Gdy Mohamed to uczynił, z krzaczorów zobaczył rozpadający się, stary zajazd. Był to właściwie jeden dwupiętrowy budynek. Otaczał go niezbyt wysoki płyt. Na podwórzu przy ganku zaś, na pieńkach do rąbania drewna siedziały sobie dwa trolle. Toczyły chyba dyskusję.
- A ja mówio, że to bydzie knur Balcymor II Mocny! - burknął jeden.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
- Tak! - zrewanżował się pierwszy.
- Nie! - odpowiedział drugi.
I tak rozmawiali, nie mogąc zgodzić się w tej kwestii.

Mohamed Khaled:
//Ja jebe, ale żeś się rozpisał xDDD  <;

- Trolle - mruknął zaskoczony. Te wielkie brzydkie cosie to były te potężne bestie? Miał nadzieje, że uda mu się jakoś wybrnąć z tej sytuacji bez walki, bo nie uśmiechało mu się mierzyć z kilka razy większymi od niego przeciwnikami. Wiedział jednak, że trolle należą do rasy inteligentnej, choć nie aż tak, jak ludzie, czy inne stworzenia o dwóch nogach. Nie zaatakują, jeśli nie zostaną sprowokowane. Być może uda się rozwiązać to bez walki.
- Idziemy? - skierował swe słowa do Motomoto, spoglądając co chwile na bestie pod budynkiem.

Narrator:
Gdy mauren wyszedł z krzaków został szybko dostrzeżony.
- E, człowiek! - zawołał pierwszy troll.  - Człowiek mondre, człowiek powie! - stwierdził.
- A jak nie powie, to się mi urwie głowe i gotowe! Zupa bedzie - dodał od siebie drugi.
- Albo kaszanka bo taki czarny - powiedział pierwszy.
- Gupi! Kaszanki sie nie robi z czarnych! Cho no tu czarny, powiesz nam! - Drugi zawołał Mohameda.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej