Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kłopoty Panny Kariny

(1/23) > >>

Mohamed Khaled:
Nazwa wyprawy: Kłopoty panny Kariny
Prowadzący wyprawę: Narrator
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Zezwolenie prowadzącego
Uczestnicy wyprawy: Mohamed Khaled

Uważnie przewertował całe ogłoszenie. Nietypowe problemy? Mógłby się tego podjąc, a co! W końcu jest czarny, a z tego co wyczytał - patrzcie się, wyedukowany murzyn! - przewidziana jest nagroda. Kochał nagrody!
Przybrał miły wyraz twarzy mówiący: "Nie wkurzać, bo zabije", po czym ruszył spokojnym krokiem na ulicę Chmielską, do pensjonatu "Pod Tchórzliwym Psem"

Narrator:
I tak rozpoczęła się wiekopomna wędrówka maurena. Mohamed szedł i szedł, po ulicach Efehidonu. Ulice to był różnorakie. I bogate i czyste, ale też niektóre były wąskie, brudne i niezbyt przyjazne. Jak to w wielkim mieście. Khaled przechodził sobie właśnie taką mniej przyjazną ulicą, gdy usłyszał coś z zaułka. Wyglądała zza niego szemrana postać w płaszczu bez kaptura, lecz z wysokim kołnierzem. Człowiek ów był łysy, ale miał krótka brodę i ostry nos.
- Psst! -psyknął do Mohameda. - Hej, czarny! Chcesz kupić trochę zioła? - zapytał szeptem.

Mohamed Khaled:
Jak to zwykle bywa w takich miejscach, miał się na baczności. Ręka nerwowo chodziła koło biodra, w każdej chwili gotowa wysunąć śmiercionośne ostrze.
Gdy usłyszał psyknięcie, chwilowo się najeżył, ale zdołał opanować emocje i usłyszeć resztę wypowiedzi.
- Po ile? - szepnął. - I jakie?

Narrator:
Człowiek rozejrzał się, czy nikt ich nie podgląda. Wyciągnął z kieszeni płaszcza mały woreczek. Rozsupłał rzemyk, pokazując Mohamedowi zawartość. Wewnątrz widać było jakąś suszona zieleninę.
- No zioło z Mor Andor, świeże, dopiero co sprowadzone - szepnął. - Jak dla ciebie, toto dziesięć grzywien za ten woreczek.

Mohamed Khaled:
- Skąd mogę mieć pewność, że jest prawdziwe, a nie fałszywe? ÂŻe to nie jakieś roślinki z ogródka babci? - zapytał, spoglądając uważnie jednym okiem na szemranego typa.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej