Autor Wątek: Pomocna dłoń dla Zuesh  (Przeczytany 34675 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Torstein Lothbrok

  • Bękarty Rashera
  • ***
  • Wiadomości: 1532
  • Reputacja: 1318
  • By przerazić śmierć, wystarczy się doń uśmiechnąć.
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #240 dnia: 26 Styczeń 2017, 17:44:24 »
Wszystko wyglądało spokojnie, gdy nagle jeb! Ktoś dostał w ramię. Na szczęście rycerze poradzili sobie. Lothbrok przywarł do wieży, tak samo jak Hetman. No i oczywiście sam szukał wejścia.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #241 dnia: 26 Styczeń 2017, 18:21:03 »
Krasnolud znalazł swój skarb cenniejszy niż złoto! Brodacz mimowolnie się uśmiechnął i zaśmiał pijacko. -hehehe! Na Zartata świętego! To co panowie po maluchu? Zaproponował, ale nie czekał na odpowiedź ich czy też reakcje. Dla niego ważne było, że może zaspokoić długo oczekiwane pragnienie, a w jego oczach pojawiły się kurwiki. Duża przyjęta dawka poprawiła mu humor i to znacznie. Rycerze bardziej święci i wstrzemięźliwi, patrzyli się na paladyna, który oddał się chwili samotności. Wiedzieli, że nie wypada pić podczas ważnej misji, ale on miał czas! Przecież nie chciał umrzeć bez wcześniejszego napitku. Kanclerz otarł buźkę. - Hic! O, przepraszam odbiło mi się, ale dobra zostawiamy to badziewie i idziemy dalej patrolować. Powiemy kapitanowi o kolejnym składzie alkoholu. Skończył gadać, a rycerze się zebrali i wyszli po konie. Krasnolud został jeszcze chwilę i wziął sobie na zapas jedną butle trunku. Dla niego właśnie świętowanie zwycięstwa się zaczęło, więc przypiął sobie butelkę do korpusu, by następnie wyjść, dosiąść konia, który ponownie usiał na ziemi. Napity krasnolud był już bardziej giętki niż wcześniej, co skutkowało tym, że wsiadł nawet szybko. W oddali zaś zauważył Marduke, wiec ekipa podjechała do niego.
- Pusty magazyn pełen wódy! Haha, możesz małego szczeniaczka?
Zaproponował Marszałkowi, w tym czasie nawet nie zastanawiał się czy ktoś akurat walczy, ale powinni sobie poradzić z prostymi przeciwnikami.
- To gdzie teraz?
Zapytał już o główny wątek tego całego wypadu krajoznawczego.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #241 dnia: 26 Styczeń 2017, 18:21:03 »

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #242 dnia: 26 Styczeń 2017, 18:25:42 »
- Nie dzięki.- odpowiedział.- Jedziemy do zrujnowanej świątyni.- oznajmił i pojechał ku wyznaczonemu celowi, z zamiarem sprawdzenia miejscówki, w której w czasie wojny kręcili się kunanie.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #243 dnia: 26 Styczeń 2017, 18:29:40 »
Krasnolud nie spodziewał się odmowy, ale widocznie chciał dać przykład pozostałym rycerzom. - Nie wiesz co tracisz. Dodał i pociągnął jeszcze jeden łyk z butelczyny, żeby mu się lepiej zrobiło. - To do świątyni. Prowadź. Uderzył konia w bok a ten ruszył za Mardukiem w kierunku świątyni. W jeden ręce trzymał naładowany pistolet a w drugiej strzemiona, by prowadzić konia.

Offline TheMo

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 5519
  • Reputacja: 4478
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #244 dnia: 26 Styczeń 2017, 18:56:08 »
//Emeryt i Toster
Osłon po drodze było dużo w postaci ruin, więc żołnierze pochowali się za nimi. Ranny został położony na ziemi. Kusznicy zaczęli ładować swe bronie. Wasza dwójka z kolei znalazła się pod wieżą. Wejście do niej znajdowało się w niewielkiej przybudówce, która kiedyś pełniła rolę garnizonu. Obecnie jest rozmiarów niewielkiego pokoju. Z bliska widać było, że budynek był na szybko odbudowywany.

//Welon i Nadruk
Krasnolud poczuł w przełyku iście torgońską przepalankę. Jak widać piraci mieli tutaj najlepsze towary. Razem z resztą rycerzy udaliście się wzdłuż głównej drogi do starej świątyni. To, że była główna świadczył jedynie jej rozmiar. W końcu dotarliście pod stertę gruzów. Jako iż demony tępiły wszelkie kulty, zwłaszcza Zartata, nie ostało się niemal nic. Szabrownicy dopełnili dzieła i tak stała tu tylko niewielka kapliczka poświęcona bogowi światła.

Offline Zaidaan

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1812
  • Reputacja: 1668
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #245 dnia: 26 Styczeń 2017, 19:03:08 »
W końcu znaleźli odpowiednie wejście. Emerick obejrzał się w stronę ruin, w których pochowali się jego żołnierze. Machnął ręką do tych, którzy nie byli uzbrojeni w kusze, aby mogli wesprzeć atak. I tak wyczekali odpowiedni moment i zasłaniając się tarczami dobiegli w końcu pod wieże, przylegając do niej. Przez cały ten czas osłaniali ich kusznicy, którzy tylko czekali aż ktoś wychyli łeb i ozdobi sobie fryzurę o kilka bełtów. - Nie ma na co czekać. Wchodzimy. - I po tych słowach hetman podszedł do tej przybudówki i szybko rozprawił się z drzwiami, uderzając w zamek. Drzwi szybko się otworzyły, a do środka wszedł Emerick z przygotowaną kuszą do wystrzału na potencjalnego wroga. Za nim wszedła reszta rycerzy.

Offline Torstein Lothbrok

  • Bękarty Rashera
  • ***
  • Wiadomości: 1532
  • Reputacja: 1318
  • By przerazić śmierć, wystarczy się doń uśmiechnąć.
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #246 dnia: 26 Styczeń 2017, 19:05:20 »
Wiking pobiegł za Emerickiem, wchodząc przez drzwi, które tak delikatnie otworzył.

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #247 dnia: 26 Styczeń 2017, 19:06:48 »
- Chodź Kiellon, sprawdzimy tą świątynie.- odrzekł, patrząc z żalem na to co stało się z przybytkiem.- Wy tu zostańcie i wypatrujcie tych gnoi.- zszedł z konia i poszedł w kierunku kapliczki.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #248 dnia: 26 Styczeń 2017, 20:12:43 »
Wszyscy dojechali na miejsce bez żadnych problemów. Widocznie tutejsi bandyci musieli słyszeć te walki na morzu, zwłaszcza kiedy strzelał galeon! Jednak zwiadowcy mogli się czaić wszędzie nawet w zrujnowanie świątyni. Krasnolud zatrzymał konia, a ten ukląkł ponownie wtedy brodacz zszedł na ziemię. Dobrze, że konie były wytresowane na takie akcje, ale Kiellonowi było szkoda takiej świątyni, bo był to dość spory kawał budowli i do tego jeszcze kunsztu ludzi, którzy ją zbudowali. Kanclerz ruszył za Mardukiem, ale nim przystąpił do wnętrza świątyni, przeżegnał się, uważał, że tak pasowało w tej chwili, którą zagłuszał jedynie wiatr! Krasnolud mając dwa pistolety w dłoniach wszedł do środka, albowiem nie chciał zostać zaskoczony przez piratów!

Offline TheMo

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 5519
  • Reputacja: 4478
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #249 dnia: 26 Styczeń 2017, 21:53:04 »
//Przygody dwójki Bękartów: Emerick i Torstein. Jak to zdobywano wieżę strażniczą w Kenin.
W posterunku było pełno przygotowanych oprychów. Natychmiast wszyscy na raz rzucili się na was z mieczami.

1x Ochroniarz
3x Ork bandyta
5x Bandyta
5x Jaszczurzy wojownik

//Opowieści o rycerzach Bractwa ÂŚwitu: Kiellon i Marduke podczas przeszukań zrujnowanej świątyni:
Marduke podszedł do niewielkiej kapliczki Zartata. Była ona metrową konstrukcją wykonaną z drewna. Nie była nadszarpnięta zębem czasu, co świadczy o jej niedawnym wykonaniu. Pod nią znajdowały się zwiędłe kwiaty i zgaszona świeczka. Kielon wszedł do świątyni. A raczej do tego, co z niej zostało, bowiem tylko kupa kamieni i niezarośnięta ziemia informowały, że kiedyś tutaj coś było. Jednak pośród większych głazów krasnolud usłyszał jakieś szmery.
« Ostatnia zmiana: 26 Styczeń 2017, 21:59:40 wysłana przez TheMo »

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #250 dnia: 26 Styczeń 2017, 22:04:48 »
Krasnolud wszedł do środka świątyni a raczej jej gruzów. Kapliczka Zartata była jedyną dość konkretną pozostałością po tym kompleksie świątynnym w sumie wyglądała na świeżą, bo drewno nie było zbyt uszkodzone. Mimo tego krasnolud pochylił się przy pomniku dziękując mu za dobrą podróż. Jednak po chwili wśród kamieni coś brodacz wyłapał i mimowolnie, przygotowywał się do potyczki! Dobywając dwóch naładowanych wcześniej pistoletów, jednakże wpierw ostrzegł towarzysza. - Marduke, obstawiaj moje tyły, bo coś się dzieje. Paladyn natychmiast wbiegł w ciężkiej zbroi za duże kamienie będąc gotowy na wszystko. W głowie zaś pomyślał, że pewnie jakiś gryzoń walczy lub inna mniej ważna istota.

Offline Zaidaan

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1812
  • Reputacja: 1668
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #251 dnia: 26 Styczeń 2017, 22:16:31 »
Drzwi się wyłamały, elitarny oddział wszedł do środka, którego na czele stali Emerick i Torstein, weszli do tej właściwej wieży, a tam horda bandytów rzuciła się od razu do ataku. O kurwa.. Dużo ich. Ale przemyślenia Hetmana się skończyły gdy wystrzelił do jednego, przerośniętego, zielonego skurczybyka zwanego orkiem. Kusza wystrzeliła, a bełt pofrunął prosto do celu, wlatując pomiędzy oczy do mózgu robiąc w środku masakrę. Pocisk wyleciał drugą stroną, dziurawiąc orka na wylot, który sam zaraz padł na kolana, a później na swój brzydki ryj. ÂŻołnierze Valfden od razu z okrzykiem na ustach ruszyli do walki, zderzając się tarczami z puklerzami jaszczurów, a inni po prostu staranowali swoich przeciwników, wywalając ich na plecy. Właśnie tak postąpił jeden rycerz. Zaszarżował swoją tarczą na jednego ludzkiego bandytę, który zaraz wylądował na podłodze, a sekundę później skończył z poderżniętym gardłem. Zaczął się krztusić swoją własną krwią, żeby zaraz umrzeć tak właściwie. W międzyczasie Emerick zdążył już zmienić broń na swój miecz i ruszyć do przodu. Akurat wyszło, że jego przeciwnikiem okazał się normalny bandzior. Oponent postanowił ciąć od góry próbując trafić w łeb Emericka, jednak on umiał blokować i właśnie tą umiejętność wykorzystał i później odsuwając broń przeciwnika, zaatakował od dołu po skosie rozcinając brzuch bandyty, ujawniając swoje bebechy, a potem po klatce piersiowej. Dla niego były to za duże obrażenia, padł na ziemię trzymając się jeszcze w szoku za wylatujące flaki, a po chwili całkowicie umarł. Oczywiście gdy kusznicy weszli na końcu, bo wcześniej pilnowali swoich towarzyszy mieli utrudnione działanie i ciężko było im celować. Jednak jeden z nich dostrzegł jakiegoś jegomościa, człowieka z kuszą, nie z ich oddziału, ale też próbującym kogoś trafić. Kusznik od razu wymierzył w bandytę, wystrzeliwując bełt i trafiając wroga w czaszkę. Można było usłyszeć bezwładne, nieświadome "Bzdrg" z ust bandziora. A później z kuszą opuszczoną zaczął przyglądać się martwo walce, aż w końcu poleciał do tyłu padając na plecki i z dziurą w głowie i wypływającym mózgiem, zdechł.

Pozostało: 27 bełtów

0xOchroniarz
2xOrk Bandyta
4xBandyta
5xJaszczurzy wojownik

Offline Torstein Lothbrok

  • Bękarty Rashera
  • ***
  • Wiadomości: 1532
  • Reputacja: 1318
  • By przerazić śmierć, wystarczy się doń uśmiechnąć.
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #252 dnia: 26 Styczeń 2017, 22:19:53 »
- Rasher wysyła zaproszenie, skurwysyny!- rzucił wiking.
Skorzystał z faktu, że miał naładowaną, naciągniętą kuszę i obrał na szybko cel. Czasu nie było dużo, ale Torstein nie był jakimś tak kusznikiem. Był dobrym kusznikiem. Padło tak, że jego celem stał się najlepiej uzbrojony i opancerzony przeciwnik. Jeden z orków. Lothbrok wystrzelił. Bełt pofrunął. Nie minęła nawet sekunda, a wróg ryknął. Bełt z łatwością pokonał ciało, miażdżąc żebra i zatapiając się w sercu. Jeden mniej. Wiking, nie mając co robić z kuszą, rzucił nią w jednego z wrogów. Bandyta, człowiek dostał po twarzy bronią i zachwiał się. Bękart dobył szybkim ruchem grabarza, który zaświszczał przeraźliwie dobierany z pochwy. To śmierć odzywała się. ÂŚmierć dzierżona przez bękarta. Druga ręka zdjęła stalowy puklerz z pleców. Wiking rzucił się na pierwszego przeciwnika. Losowo dobranego jaszczura.
Torsten wpierw zaatakował od boku, tak na próbę. Jaszczur zablokował z dość dużym trudem. Próbował zaatakować ogonem, oplatając go wokół kostki wikinga, pewnie by go przewrócić. Jednak wiking dojrzał to. Z całej siły nadepnął na ogon jaszczu, który syknął z bólu. A to był dopiero początek! Korzystając z rozkojarzenia, Torstein walnął opancerzoną głowę w pysk jaszczura, wybijając mu ząb, czy dwa, po czym z całej mocy jaką miał w prawicy sieknął w jego szyję. Krew bluzgnęła, zaś szyja była w połowie odcięta.
Wiking z rykiem bojowym, niczym berskerk którym był ruszył na innego przeciwnika. Był to ork.
Stoimy chwalebnie
Z Rasherem po naszej stronie
Jesteśmy zwycięscy!

Ork rąbnął swym toporzyskiem od góry. Wiking zasłonił swoją głowę tarczą, która idealnie obroniła go. Kopnął brzydką górę mięsa w brzuch i wykonał zamach mieczem. Ciął, od góry. Trafił ścianę, gdyż ork wykonał szybki zaatakował od prawego skosu swym toporem. Wiking zablokował mieczem i zdzielił wroga tarczą po twarzy, poprawił raz jeszcze i po zamachu zatopił klingę w ciele, w brzuchu a dokładniej w wątrobie orka. Szarpnął mieczem na prawo i wyjął broń, pozwalając flakom wyjść.
ÂŻadnego odwrotu
Litości
Zwycięstwo
Będzie nasze!

Czekał na dalszych wrogów.

0x ork bandyta
4x bandyta
4x jaszczurzy bandyta

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #253 dnia: 26 Styczeń 2017, 22:27:01 »
Gdy Kiellon wszedł do światyni, Draven wyjął jedną z zapałek z pudełka, przykląkł przy kapliczce, dokładniej świecy i odpalił zapałkę, po czym zapalił knot i zgasił chuchnięciem zapałkę, którą wyrzucił.
- Chwała Ci panie światła. Daj nam siły, zdolności i mądrości do walki za kunan, byśmy umiejętnie chronili ich od psubratów i przynieśli im światło wolności i Twego dobra.
Kiellon go zawołał. Marduke powstał z kolana i dobył szabli, dobiegł do miejsca, w którym przed chwilą był Kiellon.
- Co jest?

Offline Zaidaan

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1812
  • Reputacja: 1668
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #254 dnia: 26 Styczeń 2017, 22:42:26 »
Bandyci zaczęli powoli, lecz skrupulatnie ginąć z valfdeńskich, królewskich (i bękarckich) ostrzy, posyłając wszystkie te szumowiny w ostatnią drogę do Rashera. Jednak walka dalej trwała, a do końca jeszcze kilka trupów, inaczej to oni zginą. Do Emericka podszedł kolejny bandyta, ten jakoś nie myślał specjalnie nad wybitnie wymyślnymi taktykami, a po prostu zszarżując z mieczem próbował wbić go w klatkę piersiową hetmana. Ale nic z tych rzeczy! Ciężko było nie zauważyć wrzeszczącego, biegnącego prosto w jego stronę bandyty. Bękart wykonał łatwy, acz szybki unik, odskakując w bok. Bandzior nie zdążył wyhamować, bo nie miał jak. Nie miał takiego refleksu, ale Emerick korzystając z tego, zaatakował swoją stalą po plecach przeciwnika, rozcinając je dosyć poważnie. Do tego dodał jeszcze kopa w zad, przez który bandyta stracił równowagę i ryjąc głową w podłodze, upadł upuszczając gdzieś broń. Hetman już chciał dokończyć dzieła, więc wbił ostrze w plecy oponenta. Bandyta zdążył jedynie unieść z bólu głowę i syknąc, zaraz później stracił władanie nad swoim ciałem i upadł martwy. Natomiast dusza szykowała się do spotkania z Rasherem. Jednak to jeszcze nie koniec walki! Na jednego z żołnierzy Valfden ruszyło dwóch jaszczurów, przyciskając go i nie dając swojemu wrogowi na żaden ruch z wyjątkiem trzymania tarczy, w którą gadziny atakowały bez przerwy. W końcu im się to znudziło, więc owijając swoje ogony wokół nóg człowieka, szarpnęły energicznie, wywracając Valfdeńczyka na ziemię. Jaszczury szykowały się do ostatniego, wspólnego ataku, można pomyśleć, że to koniec jednego z ludzi oddziału. Jednak cierpliwość kuszników się opłaciła, bowiem obalając żołnierza, gady odsłoniły się niebezpiecznie. Dzięki wspaniałej celności i refleksowi kuszników, jaszczury skończyły z bełtem w okolicach serca, to było ich ostatnia wspólna walka. Jaszczury jakby nie mające już władzy nad swoimi ciałami, zaczęły się powoli przechylać do tyłu, nabierając prędkości, aż w końcu z impetem upadły na ziemie. Uratowany żołnierz zaraz pozbierał się z ziemi i zabierając swoją broń ruszył dalej walczyć, żeby się zemścić na bandytach. A sam Emerick też już zdążył wyjąć broń z truchła i zaczął wzrokiem szukać nowego przeciwnika.

3xBandyta
2xJaszczurzy wojownik

Offline TheMo

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 5519
  • Reputacja: 4478
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #255 dnia: 26 Styczeń 2017, 22:46:38 »
//Tam gdzie umierają bandyci, czyli Emerick i Torstein zabawiają się z przeciwnikami
Przeciwnicy padali jeden po drugim. Rycerze też nie próżnowali. Z racji swojego wyszkolenia byli znacznie lepsi w walce niż tutejsi bandyci.

2x bandyta
1x jaszczurzy bandyta

//Tam gdzie dawniej świątynia stała, czyli Marduke i Kiellon zwiedzają ruiny Kenin
Spomiędzy głazów wybiegł mały kunanin i rzucił w Kiellona kamieniem, prychając przy tym złośliwie. Pocisk trafił krasnoluda w czoło, a kociątko pobiegło na czterech łapkach pomiędzy rycerzy, zatrzymując się przy koniach i biorąc w dłonie dłuższy patyk.
« Ostatnia zmiana: 26 Styczeń 2017, 22:49:36 wysłana przez TheMo »

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #256 dnia: 26 Styczeń 2017, 22:49:43 »
Paladyn schował szablę. Zaśmiał się. Spokojnie podszedł do kunanina.
- Hej, nie bój się. Nie zrobimy Ci krzywdy.- mówił podchodząc. Uklęknął przy nim.

Offline Torstein Lothbrok

  • Bękarty Rashera
  • ***
  • Wiadomości: 1532
  • Reputacja: 1318
  • By przerazić śmierć, wystarczy się doń uśmiechnąć.
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #257 dnia: 26 Styczeń 2017, 23:01:17 »
Bandyta - człowiek zaatakował. Od góry, oburącz. Jednak wiking nie był laikiem. Takie ataki nie robiły na nim wrażeni. Zasłonił się tarczą. A bandyta zaatakował znów, tnąc w bok Torsteina, ten lewy.  I tym razem pomógł mu puklerz. Zbir wykonał obrót i ciął celując w klatkę piersiową bękarta. On jednak zablokował mieczem. Miecze ze zgrzytem się skrzyżowały. Z kolei Lothbrok zagrał nieczysto. Splunął w twarz bandycie. A gdy ten się zdezorientował, walnął go tarczą pod żebrami. Zbir stracił na chwilę oddech i zgiął się w pół. Wtedy to wiking przebił go mieczem, wbijając go w plecy przeciwnika. Po wyjęciu klingi z ciała zbir padł martwy.
Drugi zaatakował niemal od razu, tnąc po prawym skosie, od góry. Dla niego prawy, dla Torsteina lewy, bo lewe ramię wymierzone. Miecz spotkał się z tarczą, a szczęka bandyty z hełmem wikinga który rąbnął go w twarz. Wściekły zbir splunął krwią i ponowił atak, siecząc mieczem jak bezmózg. Jednak nie potrafił się przebić przez nordycką defensywę. W końcu wiking po którymś przyjętym ciosie zdzielił go głowicą rękojeści miecza. Poleciał ząb, a po chwili polała się krew. Torstein ciął od lewej do prawej, rozcinając sprawnie tchawicę zbira, który zdychał krztusząc się własną krwią.

0x bandyta
1x jaszczury bandyta

Offline TheMo

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 5519
  • Reputacja: 4478
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #258 dnia: 26 Styczeń 2017, 23:05:20 »
//Marduke:
- Kuondoka!
Niewyraźnie zamiauczał młody kunanin, który sięgał ci do kolan. Dźgnął cię patykiem w łydkę i uciekł dalej. Oczywiście z racji pancerza nic nie poczułeś.

Offline Zaidaan

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1812
  • Reputacja: 1668
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #259 dnia: 26 Styczeń 2017, 23:14:52 »
Tak właśnie elitarne siły sprzątały wieże. No, właściwie to więcej bałaganu zrobiły, ale nie o to chodzi! Został ostatni jaszczur, który zajęty był walką z jednym z valfdeńskich rycerzy. Jaszczur to atakował, rycerz bronił się tarczą, w końcu wykorzystując bardziej kawałek stali od obrony, żołnierz postanowił odepchnąć przeciwnika, co udało się bez problemu, w dodatku jaszczur stracił równowagę. Widział już, jak powoli bitewny chaos powoli uciszał się, jeszcze Emerick zaczął stąpać w jego stronę z mieczem w dłoni. Jednak jaszczur nie chciał się poddawać, syknął wrogo na rycerza i zaszarżował, jednak bezskutecznie bowiem rycerz zasłonił się tarczą i twardo stał w miejscu. W końcu znikąd za plecami bandyty znalazł się hetman. Bez zbędnych ceregieli wbił miecz prosto w plecy, przebijając ciało na wylot i ukazując ostrze całe w gadzinej krwi. Zaraz jednym sprawnym kopnięciem, wydostał miecz z ciała, które jeszcze zasyczało pośmiertnie. - Przeszukać mi całą wieżę, tylko kuźwa ostrożnie! Nie mam zamiaru mieć kolejnego rannego! - wydarł się na swoich żołnierzy, którzy ledwo nabrali powietrza po walce. Zebrali się w dwójki i zaczęli wykonywać rozkaz, hetman podszedł do jednej dwójki. - Wy. Zabierzecie rannego biedaka do portu gdzie zajmą się nim lekarze. Będzie nas spowalniał, a ja nie chce żeby się wykrwawił, nie gdy ja jestem. Do roboty. Zaczekamy tutaj z kwadrans. - wydał kolejny rozkaz, a żołnierze chowając broń, poszli po rannego i zabierając go zniknęli z wieży. Skierowali się do portu. A sam Emerick nieco wyczerpany usiadł na jakimś krzesełku, czy czymś innym.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #259 dnia: 26 Styczeń 2017, 23:14:52 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top