Bandyci zaczęli powoli, lecz skrupulatnie ginąć z valfdeńskich, królewskich (i bękarckich) ostrzy, posyłając wszystkie te szumowiny w ostatnią drogę do Rashera. Jednak walka dalej trwała, a do końca jeszcze kilka trupów, inaczej to oni zginą. Do Emericka podszedł kolejny bandyta, ten jakoś nie myślał specjalnie nad wybitnie wymyślnymi taktykami, a po prostu zszarżując z mieczem próbował wbić go w klatkę piersiową hetmana. Ale nic z tych rzeczy! Ciężko było nie zauważyć wrzeszczącego, biegnącego prosto w jego stronę bandyty. Bękart wykonał łatwy, acz szybki unik, odskakując w bok. Bandzior nie zdążył wyhamować, bo nie miał jak. Nie miał takiego refleksu, ale Emerick korzystając z tego, zaatakował swoją stalą po plecach przeciwnika, rozcinając je dosyć poważnie. Do tego dodał jeszcze kopa w zad, przez który bandyta stracił równowagę i ryjąc głową w podłodze, upadł upuszczając gdzieś broń. Hetman już chciał dokończyć dzieła, więc wbił ostrze w plecy oponenta. Bandyta zdążył jedynie unieść z bólu głowę i syknąc, zaraz później stracił władanie nad swoim ciałem i upadł martwy. Natomiast dusza szykowała się do spotkania z Rasherem. Jednak to jeszcze nie koniec walki! Na jednego z żołnierzy Valfden ruszyło dwóch jaszczurów, przyciskając go i nie dając swojemu wrogowi na żaden ruch z wyjątkiem trzymania tarczy, w którą gadziny atakowały bez przerwy. W końcu im się to znudziło, więc owijając swoje ogony wokół nóg człowieka, szarpnęły energicznie, wywracając Valfdeńczyka na ziemię. Jaszczury szykowały się do ostatniego, wspólnego ataku, można pomyśleć, że to koniec jednego z ludzi oddziału. Jednak cierpliwość kuszników się opłaciła, bowiem obalając żołnierza, gady odsłoniły się niebezpiecznie. Dzięki wspaniałej celności i refleksowi kuszników, jaszczury skończyły z bełtem w okolicach serca, to było ich ostatnia wspólna walka. Jaszczury jakby nie mające już władzy nad swoimi ciałami, zaczęły się powoli przechylać do tyłu, nabierając prędkości, aż w końcu z impetem upadły na ziemie. Uratowany żołnierz zaraz pozbierał się z ziemi i zabierając swoją broń ruszył dalej walczyć, żeby się zemścić na bandytach. A sam Emerick też już zdążył wyjąć broń z truchła i zaczął wzrokiem szukać nowego przeciwnika.
3xBandyta
2xJaszczurzy wojownik