Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bitwa o K'efir część I : Inflitracja
Toruviel:
Toruviel po chwili poszła za resztą swojej kompani. Ciekawa nowych wrażeń, oraz łupów jakie może zdobyć.
Marduk Draven:
Po kilku minutach dotarliście do bramy, przy której straż pełniło dwóch drabów. Nie wyglądali na bardzo silnych, ot typowi bandyci.
- Stać! Czego wy tu?- spytał jeden z nich. Brodaty i chudy.
TheMo:
Themo założył ręce na piersi i zmarszczył brwi.
-Jesteśmy bardami zaproszonymi na wesele. Każdego podróżnego tak głupio się pytasz?
Dziwne zwyczaje tu zaszły, że nawet w takiej szumowinie mają strażników na bramach. Szybko ich przejrzał. Jakieś chuderlaki łase na myto od przejezdnych. Już na początku chciał im pokazać, że nie warto z nimi zadzierać.
Marduk Draven:
- Jak tutaj wchodzisz, to płacisz te no... eee... jak to było?- wyburczał.
- Myto, ty jełopie.- powiedział drugi.
- No!- potaknął mu ten pierwszy. - Dwajścia grzywien, albo wpierdol i zabieramy wszystko.- dodał i położył dłoń na mieczu.
TheMo:
Themo położył dłoń na rękojeści. Już wiedział co się święci. Nie zamierzał ulegać jakimś chłystkom spod bramy. Jednak w porę się opamiętał. Trupy na wejściu raczej nie były dobrym rozwiązaniem. Dlatego postanowił to załatwić bez broni, jednak dalej siłowo.
-Albo wpierdol.
Rękę, którą trzymał na mieczu wykonał zamach i uderzył karwaszem prosto w policzek wikidajła, który sam był gotów dobyć swej broni. W razie, gdyby to nie poskutkowało, wyprowadził solidnego kopniaka prosto w kolano bandyty. Następnie korzystając ze swojej masy, obrotu bioder i siły zamachu, uderzył prawym prostym w twarz poturbowanego.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej