Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Gdzie się podział ten czarnuch?

<< < (7/15) > >>

Mohamed Khaled:
- Na chuj się tak tym interesujesz?! - warknął. - Mozesz być pewny, że nie zobaczycie go już więcej na oczy.
Odgonił od siebie dym, samemu strzelając karkiem i kostkami pięści.

Nawaar:
- Widzę jegomościu, że będziesz sprawiał kłopoty. My nie lubimy mieć kłopotów, więc jak będzie powiesz nam po dobroci czy mamy komuś krzywdę wyrządzić? Kiellon wyciągnął naładowany pistolet zwący się "Odkupieniem", bo tego właśnie potrzebował ów człek za wyrządzone krzywdy każdemu niewinnemu. Krasnolud miał dość pogaduszek i wolał przejść do czynów! Pierwszym będzie wyduszenie od człowieka informacji na temat pobytu Mohameda a potem ewentualna śmierć, bo jakoś rękoczyny za długo by trwały.

Mohamed Khaled:
Ivars tylko się zaśmiał, wyciągając spod lady dwa pistolety i mierząc w Ciebie i Marduke'a. Gwizdnął także, dając znak pozostałym ludziom w karczmie.
Nie minęła minuta, a mierzyło do was łącznie piętnaście pistoletów.
- Nie interesuj się tym czarnuchem, krasnalu. W rzyci mam, co Ci ukradł. Więcej problemów nie będzie sprawiał i to powinno was zadowolić. A teraz spierdalać z karczmy, pókim dobry.

Marduk Draven:
A dym znowu poleciał na twarzy Ivarsa. Z kolei Draven ściągnął z pleców już zarepetowaną kuszę i nałożył na łożysko żelazny bełty. Trzymał ją jak karabin gotowy do strzału, w razie, gdyby ktoś się rzucił. Sytuacja mogła się szybko zmienić, widział jak Bezkostniak sięga do lady. Przyłoż mu kuszę prosto do czoła, tak że lekko go odepchnęła w tył.- Nie radzę po nic sięgać. Ani wołać swoich piesków na pomóc.- powiedział szorstko.

Nawaar:
- Więc jak będzie? Panie robimy krwawą łaźnię czy po dobroci? Zapytał w sumie retorycznie, ale palce go świerzbiły, żeby pociągnąć za spust i wywołać totalną maskarę, lecz cały czas trzymał pistolet namierzając Ivarsa, a potem dobył drugiego, żeby mieć o jeden argument więcej. Kiellon jakoś poczuł się lepiej od tej wyprawy do  Saint-Eatinne, bo tutaj mógł robić co chciał a nie wykłócać się z jakimś pyszałkiem o to czy widział pewną kobietę. W sumie dobrze, że zapisał się na tą wyprawę, bo mógł się odstresować po tej ostatniej!

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej