Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Zdążyć przed inkwizycją

<< < (9/15) > >>

Izabell Ravlet:
Elfka nalała sobie wody z dzbanka i ostrożnie się napiła.
- Daj mi jeszcze chwilę - powiedziała. Usiadła wygodnie na brzegu łóżka i spróbowała pomedytować. Rozluźniła się i pozwoliła energii płynąć tak, jak poprzednim razem. Po kilku minutach czuła się zdecydowanie lepiej.
Rozejrzała się po pokoju, by zobaczyć testament mentora porozrzucany po pokoju. Delikatnie się czerwieniąc zebrała w jednym miejscu monolit, kryształ, grimuar, list i zawiniątko, a także srebrny ząb, kostur śmierci, szatę i buty cienia. Sztylet wsunęła do cholewy buta.
- Dziewięćdziesięciu tysięcy grzywien zabierać w góry nie będę, mithrilowa zbroja tylko utrudni zadanie, list chyba nie wniesie nic nowego, ale co z grimuarem? Ciężki dość. Kryształ i monolit jeszcze rozumiem, no chyba że będą nam póki co zbędne. I co to właściwie jest? - wymieniała, nie czekając na odpowiedź i rozwijając bydlęcą skórę.

//Z ekwipunku bojowego staty zostają te, które masz w KP?
Wymienione przeze mnie przedmioty to m.in.:
Nazwa: papirus
Opis: Zwinięty i zaplombowany pieczęcią Aquila papirus.

Nazwa: okuta żelazem czarna księga
Opis: Bliżej trudna do zidentyfikowania księga wykonana z czarnej skóry i okuta żelazem. Na jej okładce wybito dwie smocze głowy zwrócone do siebie, pod którymi z pięknych zdobień wyłania się szkielet rozpościerający skrzydła.

Nazwa: purpurowy kryształ
Opis: Kryształ w kolorze purpury o długości około 8 centymetrów, okuty w srebrne zdobienia.

Nazwa: monolit Vosse
Opis: Kryształy o pokroju słupkowym, w kształcie igiełkowym o fioletowej barwie. Na jego powierzchni wyryte są runy emanujące złotą poświatą. Wierzchołki kamienia okuto w czapy z niebieskiej rudy.


Otwieram:
Nazwa: przedmiot owinięty bydlęcą skórą
Opis: Bliżej niezidentyfikowany przedmiot zawinięty w bydlęcą skórę.

Isentor:
- Grimuar i monolit będą nam niezbędne. W krysztale znajduje się moja projekcja magiczna, zawarłem w nim wszelkie podstawowe lekcje i informacje na temat magii. To o wiele bezpieczniejszy środek przekazywania wiedzy. Zanim wyruszymy warto byłoby Cię przygotować na wypadek ewentualnej potyczki. Raczej nie spodziewam się problemów wysoko w górach, ale miejsce, która zamierzam odwiedzić po Veront, nie należy do przyjemnych. Zostaw ten pakunek, zajmijmy się nauką.

Izabell Ravlet:
Izabell zrobiła minę dziecka, które zostało powstrzymane przed przedwczesnym otworzeniem prezentu urodzinowego. Niechętnie odłożyła pakunek dalej, to samo zrobiła z listem. Monolit włożyła do sakwy przy boku. Przyjrzała się grimuarowi. Być może miał jakiś uchwyt albo inną możliwość przytroczenia go, na przykład na plecach.
- Kryształ jest więc w takim razie nie potrzebny, tak? "Przygotowanie na wypadek ewentualnej potyczki" przeprowadzimy tutaj czy mam już się teleportować na Veront?

Isentor:
- Pierwszy raz widzę kobietę bez torby - zażartował mistrz. - Gdybym był na Twoim miejscu nigdy nie rozstawałbym się z tym kryształem. Potrenujmy tutaj, na szczycie góry możesz czuć lekki dyskomfort. Lepiej zbyt długo nie przebywać n mrozie.

Izabell Ravlet:
Elfka podeszła do jednej z szaf, otworzyła i pokazała mentorowi. Była pełna toreb.
- Mam wrażenie, że coś sugerujesz - mruknęła, pakując kryształ obok monolitu. Grimuar zostawiła na widoku. Nie mam zamiaru targać go, póki tu jesteśmy.
- Zresztą, aktualnie nie mogę się nawet rozstać z tobą. To czym dokładnie się teraz zajmiemy? - zapytała. Spodziewała się, że będą to już zaklęcia, może telekineza, ale już wiedziała, że przy nauczycielu nic nie jest pewne.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej