Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Zdążyć przed inkwizycją
Izabell Ravlet:
Nazwa wyprawy: Zdążyć przed inkwizycją
Prowadzący wyprawę: @Isentor
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: brak
Uczestnicy wyprawy: Izabell Ravlet
- Ale przecież nawet po śmierci mistrza, kilka osób tam było, nawet ja sama - odrzekła elfka, jednocześnie zbierając się do wyjścia, zabierając łuk i strzały. Zaraz potem byli już na ulicach Efehidonu.
- Z tego co wiem, magowie zazwyczaj rozpoczynają szkolenie od nauki skupienia - dodała, zanim przeszli do konkretów.
- A nawet jeśli zdążymy na czas, to co zdołamy zrobić? - przeplatała wątki, chcąc możliwie szybko uzyskać jak najwięcej odpowiedzi.
Isentor:
- Widziałem to spoglądając w przyszłość. Dwie godziny przed moją śmiercią, tak jak wspomniałem. Jeśli mówisz mi, że paktu nie ma, a ja wiem, że w inkwizycja miała zaatakować to domyślam się w jakim punkcie możemy być. Nie zapominaj, że od dłuższego czasu przebywałem w osamotnieniu i nie wiem co działo się na Valfden. Musisz coś dla mnie odzyskać. Przy okazji zobaczę z jakiej gliny cię ulepili uczennico.
Izabell Ravlet:
- Więc masz także zdolność widzenia przyszłości? Dobrze wiedzieć - mruknęła elfka. Zastanowiła się chwilę.
- Mogę zgarnąć wierzchowca. Szanowny król raczył mnie swoim obdarować w testamencie. Alternatywnie, czeka mnie teraz przyspieszony kurs teleportacji - rzekła, sama nie wiedząc, które wyjście byłoby lepsze. Nauka zostanie z nią na przyszłość, ale czy uda jej się to opanować pod presją czasu.
- Toć przecież streściłam. Król zmarł, wybrano nowego - Antaresa, udało się wyprzeć demony z tego świata, zapanował pokój, prości ludzie chleją w euforii, a szlachta chleje i zaczyna wykłócać się o ziemie. Jakieś szczegóły cię teraz interesują - odparła towarzyszowi, delikatnie zirytowana. - No i czego właściwie potrzebujesz?
Isentor:
- Nie nazywaj mnie królem, jestem twoim mistrzem, Ashar Darash. Jesteś gotowa nauczyć się teleportacji? Tylko to mnie interesuje.
Izabell Ravlet:
- Opisywałam sytuację w państwie. W państwie rządził król. A Ashar Darash nie jest tytułem przypadającym mistrzowi Mrocznego Paktu? Bo w takim razie dzierży go Mortis. No chyba, że weźmiemy pod uwagę praktyczną stronę aktualnej sytuacji. W praktyce Pakt przestał istnieć, więc Ashar Darash to tylko puste słow - odrzekła mistrzowi.
- Tak, jestem gotowa do przejścia szkolenia magicznego, zaczynając od podstaw - dodała jeszcze w odpowiedzi na jedyne, co mistrza interesowało.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej