Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Zjazd szlachty, czyli jak się bawi Valfden!
Marduk Draven:
Rycerz kiwnął na znak, iż rozumie oraz dziękuje. Wyczuł oczywiście ładunek pogardy w jej oczach, lecz zignorował go. Odszedł w milczeniu. Dokładniej odjechał spokojnie ku stajniom. Tam zostawił Zirael, nakazując szczególną uwagę na nią. A tuż po tym udał się tam, gdzie wskazała wcześniej.
Nawaar:
- Szlachcic Erege i Aqtos Kiellon aep Kharim śliczna kobieto. Przedstawił się podnosząc dwa razy brwi, a co jak się bawić to na całego. - Dostałem zaproszenie od pana tej gminy Mohameda Khaleda zastałem go?
Gunses:
- Prowadź
Setmre ujęła Gunsesa pod ramię i ruszyli za strażnikiem, zaś Albert zajął się końmi i powozem.
Mohamed Khaled:
- Zapraszam za mną - powiedziała do Kiellona
Gunses wraz z Setmre, Szeklan, Marduke oraz Kiellon dotarli razem pod wielkie drzwi prowadzące w głąb zamku. Jeden ze służących widząc śmietankę Valfdeńską czym prędzej skoczył do wejścia i otworzył je na oścież. Szlachta mogła wejść spokojnie, bezproblemowo w głąb.
Po chwili tułaczki po korytarzach dotarliście w końcu pod salę, w której grała muzyka.
Sala była przestronna. Stało tam kilka zbrój na stojaku, służący kręcili się w te i wewte. Po lewej stronie stało kilka ogromnych beczek z alkoholami. Na środku stół z przystawkami, kielichami, sztućcami i jedzeniem. Dużą ilością jedzenia.
W jednym z kątów stało kilku muzykantów, którzy mieli umilić ten wieczór swymi pięknymi pieśniami.
Rozglądając się, dostrzegliście, że pan włości, Mohamed, także się już pojawił. Szedł wam na przeciw.
- Witam w moich skromnych progach.
TheMo:
Na zjeździe pojawił się też i Themo. Nie był pewien czym dokładnie będzie to wydarzenie. Czy ustalanie ważnych spraw na szczycie Valfden, czy tylko okazja by się napić. W zasadzie jedno nie wyklucza drugiego, dlatego też gnał swego konia poprzez śniegi, aż nie dotarł do fortu. W sumie ciekawe wykorzystanie fortecy obronnej. Przynajmniej podczas ataku można być spokojnym o własny tyłek. Przekraczając główną bramę podziwiał solidne mury fortu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej