Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Gdzie jest Nemo?
Zaidaan:
I w tej chwili zaniemówił. Dory? Przecież ona zaginęła przy ulach, skąd jej płaszcz wziął się na plaży? - Yyy.. Ale jak to? Przecież ona zaginęła przy ulach, a.. A to znalazłem na wybrzeżu. Tam gdzie zniknął Jully. Chciałem poinformować o śmierci Jullyego.. - Jąkał się jak nigdy, nie wiedział co powiedzieć. Co się tu stało?
Goris:
Mężczyzna otworzył szerzej oczy ze zdziwienia.
- Jully nie żyje? Znalazłeś jego ciało? I gdzie znalazłeś ten płaszcz?
Wydawało się, że mimo wszystko ty rozumiałeś więcej od niego.
Zaidaan:
Okazało się, że domownik nie wiedział zbyt dużo, dziwne. Inni sąsiedzi to mieli tuzin informacji. - Właśnie ja myślałem, że to jest własność Jullyego, całe rozszarpane, raczej tego nie przeżył. Znalazłem ten płaszcz na plaży, wypluło go morze. Czyli twierdzi Pan, że to jest Dory? - Teraz stał się niezły mętlik w głowie, nie wiedząc za bardzo co robić czekał na odpowiedź mężczyzny.
Goris:
- No chyba poznam płaszcz swojej córki, w jakim stanie by nie był. Jak to się znalazło nad morzem?
Zaidaan:
- Właśnie nie mam pojęcia... Przecież ona bawiła się przy ulach, a wybrzeże jest tam. Nie rozumiem już nic z tego. - Emerick wpadł już w całkowite zakłopotanie, nie wiedział już co począć, gdzieś tam z tyłu głowy coś mówi jakby zostawił tą sprawę w spokoju i wrócił do zamku się najeść. Lecz sprawę trzeba zakończyć, tylko jak to zrobić gdy nie ma się żadnego punktu zaczepienia?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej