Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Gdzie jest Nemo?

<< < (16/46) > >>

Goris:
Jaszczurka po przebiciu mieczem raczej już nie wstanie, by naprzykrzać ci się coraz bardziej. Na płaszczu nie pojawiło się nic nowego, więc wróciłeś do Miodowa.

Zaidaan:
Mając już z głowy natrętnego jaszczura mógł w końcu w spokoju dojść do Miodowa. Ponownie te same drzewa, krzaki, ścieżka, i tak dalej. Będąc już przed pierwszymi chatami, Emerick zatrzymał się i spojrzał na nie, mając dość wielkiego pecha do trafienia do odpowiedniego domu. Zaraz odetchnął i ruszył do drzwi, rozległo się spokojne stuku puku, a w trakcie czekania na otwarcie drzwi przyjrzał się ponownie płaszczykowi. Miał już dość tego zlecenia, chciał już wyłącznie oddać ten płaszcz i wrócić do twierdzy, by najeść się i nachlać do syta.

Goris:
Drzwi otworzył ci mężczyzna w średnim wieku. Widocznie zmęczony.
- Słucham?

Zaidaan:
Chwila czekania i oglądania swojego znaleziska i zaraz drzwi otworzył mężczyzna, normalny, nie dający kawałków kurczaka, czy mylący z inną osobą, wyglądało na to, że się chłop zmęczył, tylko jeszcze nie wie czym. Więc chwilę pomyślał, przy okazji opuścił płaszczyk niżej. - Witam, ja w sprawie.. - Tu znowu trochę pomyślał i znowu się odezwał. - W sprawie zaginięcia Jullyego, który był ostatnio widziany nad morzem. Mam... Informację o jego stanie. Wie Pan gdzie znajdę jego rodziców? - I gdy skończył poprawił pas i potreptał nogą w miejscu.

Goris:
Mężczyzna popatrzył na ciebie dokładniej. Jego wzrok spoczął na płaszczu. A potem uwagę przykuł twój ruch przy pasie.
- Skąd pan ma płaszczyk Dory? I co pan robił na wybrzeżu?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej