Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Gdzie jest Nemo?
Goris:
I tak staliście patrząc na siebie, jeden bardziej zakłopotany od drugiego.
Zaidaan:
- A ma jeszcze jakieś swoje ulubione miejsca? - Spytał się przerywając niezręczną ciszę. Miał jeszcze we łbie przeszukać jej ewentualne ulubione miejsca no i jeszcze te ule. Poczekał jeszcze na odpowiedź dalej zakłopotany, bo pewnie inni by już dawno te dzieci odnalazł, ale nie on. On przy okazji pomęczy się jak najwięcej.
Goris:
Mężczyzna pociągnął nosem.
- Noo... Jak to dziecko, bywało wszędzie. A szukał pan za ulami w tych gąszczach? Może tam coś będzie.
Zaidaan:
- Dobrze, to chciałem tylko spytać... To tyle, wrócę później jak coś znajdę. - Odrzekł i cofnął się kilka kroków do tyłu patrząc na mężczyznę, gdy go nie zaczepił obrócił się i normalnym tępem poszedł w stronę uli, tak ule. I tu był problem, Bękart idąc rozmyślał nad tymi zaginięciami, ale także obawiał się, że na powitanie przywita go rój pszczół. Gdy już dotarł rozejrzał się bladą twarzą, czy nie będzie musiał zaraz uciekać, no i także popatrzył się za gąszczami.
Goris:
Pszczoły cię nie zaatakowały, gdyż dopiero co się wybudzały z hemisowego snu. Z resztą te i tak był po części udomowione, więc nie rzucały się bez powodu. Kawałek dalej zauważyłeś dziką roślinność. Ta z czasem przeradzała się w niewielki lasek.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej