Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Gdzie jest Nemo?
Zaidaan:
Nazwa wyprawy: Gdzie jest Nemo?
Prowadzący wyprawę: Goris
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: brak
Uczestnicy wyprawy: Emerick
I jak powiedział tak zrobił. Wyruszył z zamku do pobliskiej wioski, w której kobiecie zaginął dzieciak, ciekaw był ile dostanie za odnalezienie dzieciaka.
Goris:
Raz, dwa, lewa. Raz, dwa, lewa. Idzie sobie Bękart i nawet nic nie śpiewa. Tylko kroczy pięta-palce i śnieg mu się nasypuje do butów bo zamiast odśnieżyć ścieżkę wolą się rozgrzewać grzańcem w zamkowej tawernie.
Zaidaan:
No jak zwykle, śnieg jest a odśnieżyć nie ma kto! Trudno, trzeba było iść nim ten dzieciak, zamarznie gdzieś w lesie i nici z nagrody. I tak szedł i szedł a biało wszędzie. I po śnieżnym spacerze w końcu ujrzał wioskę, w której jakiejś kobiecie dzieci znikają! Tak to jest gdy kobiety nie zajmują się tym co potrzeba, czyli gotowaniem i pilnowaniem bachorów, wtedy właśnie takimi głupotami muszą się zajmować najemnicy. Choć to powinna być robota Bractwa! Gdy już tam dotarł rozejrzał się za jakimś człowiekiem, a gdy nikogo nie spotkał zapukał do jednego z domów.
Goris:
Zza drzwi usłyszałeś rumor. Takie łubudubu. Po chwili drzwi otworzyła ci dość ładna kobieta o ciemnych włosach odziana w samą koszulę nocną. Na jej twarzy pojawiło się lekkie zdziwienie. Po chwili jedna z bocznych okiennic otworzyła się z hukiem, który zwrócił twoją uwagę. Gdy spojrzałeś w tamtą stronę zobaczyłeś mężczyznę w samych gaciach biegnącego przez zaspy.
Zaidaan:
Gdy Bękarcik zapukał do drzwi usłyszał hałas, co to może być? Zaraz jakiś typ wyskakuje przez okiennice i ucieka w zaspy. Emerick ogłupiał całkowicie, zaraz się pozbierał i postanowił odezwać. - Yyy, przepraszam że przeszkadzam, ale poszukuję matki zaginionego dziecka em.. Jullyego, wie pani gdzie znajdę tą kobietę? - Kobieta była dość ładna, ale nie był to czas na przyjemności tylko na odnalezienie bachora.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej