Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Gdzie jest Nemo?

<< < (37/46) > >>

Zaidaan:
Niestety wody było trochę więcej niż tylko po pas, jednak nie było jej tyle by trzeba było pływać, bo z tym byłby niemały problem. W końcu po krótkiej chwili błądzenia w ciemnościach, Tadek znalazł pochodnie i dalej za jej pomocą doprowadził do końca kryjówki, gdzie znajdował się taki sam worek jak wcześniej, oraz jakieś skrzynie. Emercik na początku postanowił rozciąć sznurek aby otworzyć worek i zerknąć do środka, w międzyczasie podczas swojej misji ratunkowej zagadał do nawróconego - Co jest w tych skrzyniach? - Zapytał, w sumie sam był ciekawy, a teraz gdy Szczepan nie żyje to mógłby co nieco zabrać ze sobą w zamian za uratowanie dzieci.

Goris:
W worku był mały nieprzytomny chłopiec. Również dawał oznaki życia.
-Głównie butelki lewego bimbru, które mieliśmy rozprowadzić za dodatkową zapłatę. Oprócz tego jakieś pierdoły zakazane na Valfden. Raz nawet widziałem futro z kunanina.

Zaidaan:
Oczywiście w worku także było porwane dziecko, jednak nie miał pomysłu jak je wybudzić, a w dodatku budzenie go w takim miejscu nie jest dobrym pomysłem. Bogowie wiedzą co by się stało. - A przechowujecie gdzieś pieniądze za sprzedaż tych rzeczy? - Zapytał wstając od dziecka i podchodząc do skrzyń, pootwierał jedno za drugim sprawdzając zawartość i badając coby tu ukraść drogiego, no i bimber oczywiście.

Goris:
Tadek ukradkiem schował jakiś mieszek pod pazuchę.
-Pieniądze akurat długo się tu nie chowają. Możesz wziąć wszystko, co znajdziesz. Choć na twoim miejscu nie piłbym tego bimbru.
Było tam około piętnastu butelek z tym trunkiem. Dodatkowo znalazłeś złożoną na pół kartkę, paczuszkę z bagiennym zielem i kilka porozrzucanych po skrzyniach klejnotów.

Zaidaan:
W skrzynkach głównie był tylko bimber, lecz znalazły się jakieś klejnoty i karteczka, no i jeszcze bagienne ziele. W międzyczasie Tadek grzebał pod pazuchą, jakby próbował coś tam chować, może najemnik nie widział dokładnie co on tam robił, to jednak go zaintrygowało. Zerknął kątem oka na Tadka zbierając te kamyki szlachetne patrząc jak bardzo są szlachetne, no i drugą ręką złapał za kartkę i ją rozłożył. - Jesteś pewien, że pieniędzy tu żadnych jeszcze nie ma?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej