Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kontakty; gdzie ten informator?
Goris:
Dolny pokład jak każdy inny. Koje, skrzynie i zejście jeszcze niżej, do magazynów.
Torstein Lothbrok:
Po przeszukaniu dolnego pokładu, wiking z dużą ochotą na spuszczenie komuś wpierdolu skierował się do magazynu. Tak cicho, jak tylko mógł skierował się do magazynu. To tam mógł znaleźć gościa, za którym się tak uparcie uganiał.
Goris:
Schodząc na dół zauważyłeś krasnoluda smacznie śpiącego na krześle. Przed nim siedział na ziemi ktoś związany i zakneblowany. Gdy tylko cię zauważył zaczął się energicznie wiercić i bełkotać coś przez szmatkę w ustach. To obudziło strażnika, który otarł oczy, spojrzał na zakładnika i potem spostrzegł ciebie.
- Hej, ty nie od nas! Co ty tu robisz!
Nie miał zamiaru czekać na odpowiedź. Wziął swój topór i ruszył na ciebie.
1x Krasnoludzki wojownik
Torstein Lothbrok:
W końcu! Wpierdol!
Wikingowa wolna dłoń powędrowała do spoczywającego na plecach puklerza. Wtedy też krasnoludzki woj zaatakował na raz parą toporów. Metal nieprzyjemnie zabrzmiał, gdy broń niskiego brodacza starła się z tarczą wysokiego brodacza. Krasnolud natychmiast odstąpił od bękarta, wykonał dwa szybkie kroki w prawo po łuku i ciął ponownie. Tym razem tylko jeden topór uderzył o tarczę, przed drugim wiking umknął. Niski przeciwnik wykonał szybki obrót i uderzył raz jeszcze, lecz ku jego zaskoczeniu, Nordunson nie blokował ataku, a odskoczył od niego w tył. Natychmiast po tym zaatakował, zamaszyście tnąc toporem od góry, w głowę krasnoluda. Ten jednak zablokował swoją bronią i ciął drugą, lecz na szczęście Torstein w porę zasłonił się swoim puklerzem. Następnie kopnął w krasnoluda kolanem w szczękę, a ten oszołomiony cofnął się, przypadkiem wyhaczając wikongowi broń z ręki. Ten nie dał się jednak zaskoczyć i natychmiast dobył swego miecza - grabarza. Ciął nim szybko od góry w głowę niskiego wojownika. Ten uskoczył w bok, a wiking mając to na uwadze zaatakował szybko pionowo. Jednak i tym razem wróg uniknął śmierci, odskakując w tył. Torstein w ripoście wykonał piruet i ciął od lewego - górnego skosu w szyję krasnoluda, lecz ten zasłonił się toporem. Ostrze z czarnej rudy przecięło jednak drzewiec topora i sięgnęło szyi brodacza. Chwilę potem z buchnęła krew, zalewając ostrze Nordunsona oraz zbroję i brodę krasnoluda, który padł w konwulsjach na deski. Wiking schował miecz i podniósł swój topór, który także dał na swe miejsce przy pasie.
Podszedł do skrępowanego jegomościa.
- Jak Cię zwą?- zapytał i wyjął szmatkę z ust tego kogoś.
0x krasnoludzki wojownik.
Goris:
Krasnolud był mistrzem we władaniu toporami. Skutecznie wyminął twój puklerz i zahaczył swoim ostrzem o krawędź twojego puklerza, po czym szarpnął nim i wyrwał ci osłonę z dłoni. Gdy tak stanąłeś bez obrony dostałeś toporem po klacie. Rozciął ci napierśnik i lekko drasnął skórę w poprzek.
//Otrzymujesz lekką ranę ciętą na długości całej klatki piersiowej.
Napierśnik zyskuje status: uszkodzony
1x krasnolud wojownik
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej