Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kontakty; gdzie ten informator?
Torstein Lothbrok:
Wiking zmienił taktykę. Zaczął szukać czegoś bardziej oczywistego. A dokładniej trapu, takiego który byłby opuszczony. Bo w końcu Ryzz i jego kumpel musieli jakoś schodzić i wchodzić na statek.
Goris:
Po krótki rozejrzeniu się po porcie dostrzegłeś tą konkretną rzecz. Teraz wiedziałeś czego szukasz i rzucił ci się w oczy jeden statek, który miał połączenie ze stałym lądem.
Torstein Lothbrok:
Szybkim krokiem wiking udał się w tamtą stronę. A tak idąc zdjął z pleców kuszę i zarepetował ją. Sprawnie, w około pół minuty, nie przerywając chodu. Doszedł w końcu do łącznika statku z lądem i nałożył bełt na łożysko kuszy. Przyjął postawę celowniczą, opierając kolbę broni o ramię i przycelowując. Wszedł powoli na pokład, uspokajając oddech.
Goris:
Pokład był pusty, na pokładzie cisza. Fregata,o dziwo, wyglądała, jakby miała zaraz odpłynąć. Wystarczyło rozwinąć żagle i podnieść kotwicę. Mimo wszystko wokół nie było nikogo. Przynajmniej na górnym pokładzie.
Torstein Lothbrok:
Po dokładnej inspekcji górnego pokładu, w czasie której wywiedział się, że statek może zaraz odpłynąć. Ale mimo wszystko panowała cisza i pustka. Zdjął bełt z łożyska kuszy i schował go do kołczanu, z kolei samą broń dał na swe miejsce na plecach. Dobył z kolei topora, ponieważ jego wyciąganie nie powodowało głośnego syku metalu. Udał się pod pokład.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej