Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rozmowy nocą
Lithan le Ellander:
Jak było wspomniane zeszytów były dwie sztuki. Pierwszy zatytułowany był "Na drodze ku zrozumieniu" drugi zaś "Pierwsze szepty są nieśmiałe - Eric". Oba opowiadały znane Ci historie. Pierwsze odnośnie przyłączenia się do konkordatu trójki chętnych - Erica, Melkiora i Izabell. Drugi o teście zabicia niedźwiedzia. W obu zeszytach opisane było dokładnie co się działo. Narratorem zaś był nie kto inny, a Eric.
Kenshin:
Jak się to tu znalazło? Zapytał sam siebie w tym bardzo nietypowym miejscu. Zeszyty były historiami dość bardzo znanymi mu, ale mimo wszystko postanowił je zachować i schował do kieszeni oba, by móc później je pokazać elfowi choć pewnie Lithan znał je dobrze, lecz tu chodzi o to nietypowe miejsce. Kenshin oczywiście nie skończył na patrzeniu po zeszytach wziął się jeszcze za biurko, które całe było umazane w mazi liczył, że jakieś będą tam tajemnice.
Lithan le Ellander:
Znalazłeś tam kałamarz i pióro. Wszystko było poprzewracane, a atrament i kartki były zabrudzone. Zauważyłeś jednak, że leży tam też trzeci zeszyt... Roz#[member=10978][/member]#/ #[member=10978][/member]c[member=10978][/member] - Eri[member=10978][/member] - tyle udało Ci się rozszyfrować na przodzie zeszytu.
//: Znaczki są zamazanymi i nieczytelnymi literami.
Kenshin:
Wszystko na zeszycie było zamazane prócz kilku liter nie wróżyło to dobrze, bo dalsza część również mogła zostać zamazana, gdyż wszystko zostało w nieładzie a kałamarz wylał swój atrament na zeszyt, ale ork rozpoznał imię a twórcą był "Eric" były członek konkordatu. Kenshin zaczął wertować ów notatnik, by móc dowiedzieć się kilku nowych rzeczy o swoim koledze.
Lithan le Ellander:
Pierwsze karki były czyste...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej