Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Rozmowy nocą

<< < (16/26) > >>

Lithan le Ellander:
Skrzyń było dwie. Zawartość jednej rzeczywiście nadawała się do kosza. W strzępkach materiałów, poniszczonych kartek i tłuczonego szkła znalazłeś jednak hubkę i krzesiwo. W drugiej skrzyni było ciekawiej. Tutaj znajdowały się rzeczy, które leżały może od kilku tygodni. Znalazłeś tutaj świeże onuce, dwie buteleczki: większa mikstura leczenia ran (0,5l) i gnatozrost (0,4l) oraz dwa małe zeszyty.

Kenshin:
Kenshin natychmiast wypił mikstury, które dał mu los. Natychmiast poczuł się lepiej a rany w mgnieniu oka zaczynały się zaślepiać jego uwagę przykuły dwa zeszyty dość zadbane jak na panujące warunki w wieży. Oczywiście zaczął je badać, bo może dowie się czegoś ciekawego o mieszkańcach tego miejsca albo czegoś innego związanego ze sprawą. Hubkę i krzesiwo tymczasowo odłożył na bok, gdyż przyda mu się to za chwilę. 

Gunses:
*odgłosy sowy*

Lithan le Ellander:
//: Tracisz:
większa mikstura leczenia ran (0,5l) i gnatozrost (0,4l)

Gówno widzisz w ciemnościach, więc nie jesteś w stanie nic rozczytać. 

Kenshin:
Kenshin zatarł sobie rączki, ale nic nie widział. Dzisiejszej nocy wiele popełnił błędów i ten może nie był największy, ale irytujący na pewno. Ork będąc trochę nieogarnięty ostatnio wziął jedną ze starych pochodni potem położył ją na dole kilka razy uderzył krzesiwem o siebie tworząc iskry, a potem ogień. Pomarańczowa łuna wypełniła pomieszczenie a szeptowi zrobiło się lepiej trochę ciepła teraz tego potrzebował, bo ran praktycznie nie było poza bliznami jednak te mógł zaakceptować. Teraz w końcu mając świtało przyjrzał się zeszytom oraz ich zawartością.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej