Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Mag, Strzelec czy Wojownik
Anmarius:
Strzelec: Wg. mnie najlepsza profesja. Bardzo mi się podoba, jak zakradamy się do przeciwnika i go zestrzeliwujemy z łuku lub kuszy. Poza tym uwielbiam się skradać w gęstwinach lasu, na polanach itd. Po prostu to uwielbiam w każdej grze, która oferuje taką możliwość. Pozdrawiam...
Celeb:
Posłużę się trochę jak Dark Prince i napiszę po kolei kim grałem w każdej części.
Gothic I:
Na początku wojownik ,a w późniejszych rozdziałach mago-wojownikiem.Broń strzelecka była mi potrzebna ,ale zazwyczaj mniej jej używałem.Najwięcej grałem jako wojownik ,ale w VI rozdziale waliłem już tylko z magii prawie :D
Gothic II:
Tu zostałem wojowniko-strzelcem.Z kuszą świetnie się kosi większość stworów.Zwykła "Kusza" już zadaje duże obrażeni bo po 1-2 bełtach stwór padał [45 ZRĂCZNOÂŚCI!!].Tych lepszych stworów rozwalałem już z miecza soją taktyką :D
Gothic III:
Nawalałem w 90% bronią w zwarciu ,a w 10% bronią do walki strzeleckiej.Bezproblemowo kosiłem wszystkich stylem "2 miecze".
Ogólnie wolę wojownika ,bo mag w serii gothic jest taki lipniasty....Dopiero fajny zaczyna być w GII od rozdziału 3 ,a nawet 4 ,a w gothicu I ,dopiero zaczynasz się nim bawić od 4 lub 5 rozdziału :/...W gothic 3 nie używałem magii....
W innych grach lubię styl wojowniko-magiczny ,albo oddzielnie [krasnal z toporem w Icewind Dale II kosi wyśmienicie :D].Strzelecki nie.
Zuben:
Ja zawsze wybieram Maga ponieważ jest w posiadaniu wielkiej mocy nisz na przykład Wojownik czy strzelec.
Gdyby mieli się zmierzyć ze sobą to Mag zawrze by wygrał gdyby taki wojownik gdyby posiadał najlepszy miecz jaki posiada to ma na przykład z deszczu ognia czy fala zniszczenia by go pokonał tak samo było by ze strzelcem więc Mag dominuje na innymi.
W Gothicu I trzeba mieć dużo punktów nauki żeby nim zostać ale w następnych częściach takich jak G2 G2 NK I G3 Magiem na początku jest trudno ale jak będziesz miał dużo many i wystarczająco umiał wiele zaklęć to bez problemu zabijasz inne bestie czy ludzi.
Dlatego lubię tom Profesje.
DODO:
I ja się wypowiem. Zawsze preferowałem widowiskową walkę na odległość. Strzelec odpada, ponieważ nie spełnia już jednego warunku - widowiskowa, tak więc pozostaje nam magia. W każdej części wybieram maga. Jak to zawsze bywa magowie są beznadziejni fizycznie lecz nadrabiają to potęgą magiczną. W G1 i G2 można usłyszeć, że ludzie boją się ich magii a jednocześnie wielbią. Jest on bezkonkurencyjnie najpotężniejszą postacią w całym świecie Gothic. Lecz nie myślcie, że od razu jest niezwyciężony. Jak to już bywa każdy mag musi się wpierw nauczyć potężnych zaklęć. Na początku naszej kariery może zdarzyć się, że zabije nas nawet wilk czy inne zwierzę. Zalecam by do maga przymierzały się osoby które naprawdę umieją grać w tą grę. Jest to klasa dla zaawansowanych ze względu na dość wysoki poziom trudności na początku. Tak więc nie obijając się dalej napiszę po kolei w każdej z gier.
Gothic
Jak wszyscy wiemy w pierwszej części nie można od razu kształcić się na maga więc by przeżyć w surowym klimacie Gothic'a trzeba znać się również na walce wręcz. Zazwyczaj uczę się mistrzowskiego władania mieczem jednoręcznym oraz daję maksymalnie do 30 siły. To wystarczy by przeczyć. W końcówce drugiego rozdziału wreszcie mogę zostać swym upragnionym magiem. W zapasie mam zawsze kilkadziesiąt PD więc nie zaczynam jako nowicjusz. Jeśli nie wystarcza mi punktów by dojść do czwartego rozdziału muszę latać po całej wyspie wybijając wszystko co się da. Nie wyobrażam sobie by wejść na cmentarzysko orków bez czwartego kręgu wtajemniczenia. Później idzie już z górki. Czwarty krąg wystarcza na godziwe przeżycie. Od Saturasa uczę się piątego kręgu lecz bardziej z przymusu niż z obowiązku, gdyż nie ma w nim według mnie żadnych fajnych run. Gdy wreszcie dotrwam do szóstego kręgu to resztę pozostałych punktów mogę wydać na manę. W G1 zaklęcia nie zużywają nie wiadomo jakich pokładów magicznych lecz lepiej mieć te sto many. Resztę wydaję na drobiazgi z innych klas.
Gothic II
Tu już sprawa prezentuje się w zupełnie w innym świetle. Nie jest to już sielankowe miejsce dla maga jakim była poprzednia część. Aby przeżyć nie można sobie pozwolić na bezsensowne tracenie PD. Wszystko musi być zaplanowane z najdrobniejszych szczegółach. Musimy wiedzieć których run chcemy się nauczyć a które lepiej pominąć. Grając tą postacią musimy być bardzo rozważni. Nigdy nie wydawałem punktów na coś innego niż mana. Tu też inaczej wygląda kwestia wymagań many. Zaklęcia dokładnie zżerają energię magiczną. Poniżej 150 jest naprawdę ciężko cokolwiek zrobić, gdyż co chwilę trzeba sięgać po napoje many. Przydaje się również nauczenie naszej postaci warzenia eliksirów. Jest to postać niezwykle potężna w porównaniu z innymi klasami. ÂŁowca smoków w ogóle do nas nie dojdzie, ponieważ padnie od siły zaklęć, z Paladynem może być nieco ciężej ponieważ i on potrafi korzystać z magii która też nie jest niczego sobie lecz w porównaniu z zaklęciami dojrzałego maga wyglądają dość śmiesznie. Zalecam by tą postacią grały osoby które umieją grać w G2 oraz mające silne nerwy.
Gothic III
Pozwólcie, że nie będę wypowiadał się w tej części o życiu maga, ponieważ jeszcze nie grałem tą postacią.
Ken'Udz:
Ja tam najbardziej lubię maga.Dobrze sie bawie jak widze jak orki czy inne stworki "kładą" się na ziemi pod deszczem ognia,klątwą innosa lub ZEWEM PRADAWNYCH!!! chociaz na poczotku jest trudno(bo mialem mało many i słaby krąg magii),ale później sie robi lepiej i lepiej i w końcu sie wszystko masakruje
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej