Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Swiętokradztwo

<< < (6/10) > >>

Rikka Malkain:
-Oho. Czyżby to możliwe, żeby stary Tristan nadepnął komuś na odcisk? Nigdy bym nie pomyślał, że to w ogóle możliwe. Ciężko o bardziej prawego człeka, takem przynajmniej myślał. Mogę cię zabrać na przejażdżkę w pobliże jego domu. ÂŁadny kawałek chałupy. Mieszka tam razem z córką i pięcioma synami. Chociaż nie wiem, czy któryś z synów jest teraz w mieście. Wszyscy służą w Bractwie ÂŚwitu. Sam Tristan był kiedyś paladynem. Hmm... Rok temu owdowiał... Co by tu jeszcze...
Powóz ruszył, zaś woźnica ze wszystkich sił starał się przypomnieć sobie wszystko co wiedział o rodzinie Pellów.

Mohamed Khaled:
Kruk w tym czasie, gdy on mówił, zapisywał wszystko w pamięci. Był paladynem? Jego synowie są w Bractwie? Kto mógłby chcieć go zamordować? Nie przejmował się jednak tym aż tak nadto. Był Krukiem. Dla niego nie liczył się cel. Liczył się zarobek.
- Ciekawe, ciekawe...

Rikka Malkain:
-Tak... Pytałeś o straż, ale chyba nie ma tam nikogo takiego. Nie licząc rodziny, w domu jest jeszcze jeden sługa. Spory ork zajmujący się głównie noszeniem zakupów. Od czasu do czasu odwiedza ich też sprzątaczka. Tristan osobiście rzadko wychodzi na zewnątrz, ale nie ma co się dziwić. Starość bardzo mu doskwiera.

Mohamed Khaled:
- Jakieś inne wejście do domu? Kanały pod miastem? Piwniczka?

Rikka Malkain:
-Może być. Wcale bym się nie zdziwił, ale o niczym takim mi nie wiadomo. Będziesz mógł się rozejrzeć samemu jak będziemy przejeżdżać koło jego posiadłości. Pokaże ci, który to dom.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej