Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Swiętokradztwo
Mohamed Khaled:
Nazwa wyprawy: ÂŚwiętokradztwo
Prowadzący wyprawę: Rikka Malkain
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Członkostwo KK
Uczestnicy wyprawy: Mohamed Khaled
Stał nocą pośród domów w podgrodziu. Dostał ostatnio tajemniczy list. Zlecenie od tajemniczego jegomościa. Skryty był pod kapturem . Na plecach zwisala katana i kusza. Na twarzy była Kruczka aparafka. Co jak co, bohater wojny, odznaczony medalem i ziemianie raczej byłby podejrzanym widokiem o tej porze. Czekał.
Rikka Malkain:
Nocą Hemis maurenowi zaczął doskwierać chłód. Z ust mężczyzny dobywała się para, on sam zaś zdążył mocno zmarznąć nim wreszcie dostrzegł w uliczce jakiś ruch. Nieznany ci zakapturzony mężczyzna szedł prosto w twoim kierunku. Gdy dzieliło was już zaledwie kilkanaście kroków człowiek zatrzymał się i zdawał czekać na jakiś znak z twojej strony.
Mohamed Khaled:
Spojrzał na niego spod kapturem. Para oczu patrzyła na mężczyznę obojętnie. W głębi jednak dało się dostrzec złowrogi błysk. A'abiel. Demon z Zuesh nadal w nim pozostał. Przez jakoś czas wydawał się jakby uśpiony. Teraz, po wojnie, rozbudził się. Czekał tylko na dogodny moment, by zadziałać.
- Na Ciebie czekam?
Rikka Malkain:
-Najwyraźniej. Mam nadzieję, że nie pożałuje wyboru właśnie twojej osoby. To nie jest pierwsze lepsze morderstwo, więc musisz uważać. Dostaniesz nazwisko i adres. Nic więcej. Po wszystkim znajdziesz mnie w karczmie "Białe Myszki". Płacę tyle, że nie będziesz miał powodów do narzekań.
Kończąc wywód mężczyzna wyciągnął w twoją stronę rękę, w której trzymał zwinięty kawałek pergaminu.
Mohamed Khaled:
- Nie jestem pierwszym lepszym zbirem. - odparł. Wyciągnął rękę po zwitek papieru. Odebrał go i ruszył w swoją stronę. Po chwili rozplynal się w alejach.
Spojrzał na adres.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej