Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Wojna o Valfden: Postawić wszystko na jedną kartę

<< < (19/25) > >>

Dragosani:
Drago zwrócił się do towarzyszy.
- Wedle zagadki przykładowy krasnolud widzi tylko jednego swojego towarzysza bezpośrednio przed sobą, nie zaś resztę rzędu - zaczął. Trzeba było się naradzić. Klucznik wszak nie mówił nic o limicie czasu, więc mieli chwilę aby się wspólnie zastanowić. - Więc już na pierwszą myśl wychodzi możliwość uratowania co najmniej połowy oddziału. Ostatni krasnolud mówi kolor czapki tego, stojącego przed nim. Ten przed nim mówi swój kolor i na pewno przeżyje. Pierwszy ma szanse pół na pół. Druga dwójka krasnoludów w rzędzie robi tak samo, i tak dalej, i tak dalej - powiedział. Ale nie był zadowolony z tej odpowiedzi. Głośno myślał, może coś komuś podpowie. - Ale coś czuję, że jest lepsza strategia. W tym przypadku połowa krasnali ryzykuje życiem dla drugiej połowy, Ech, gdyby tylko widzieli oni cały rząd przed sobą!

Gunses:
- A gdyby do tego dodać modulację głosu? Nie było stwierdzone, że mają mówić jednym tonem. Pierwszy mówi kolor czapki stojącego przed nim. Powiedzmy BIAÂŁY. Kiedy kolejka się przesuwa, następny krasnolud wie, że ma czapkę białego koloru. Widzi czapkę kolejnego kranoluda, dajmy na to czarną. Gdyby powiedział BIAÂŁY! bardzo piskliwie, ozanczałoby to, że kolejny ma czapkę przeciwnego koloru. Ten, mając czarną widzi kolejnego w białej, więc krzyczy CZARNY! piskliwie. Słyszał poprzednika, który zanegował kolor swojej, czyli białej.  Gdy mają ten sam kolor, mówią niskim głosem. Kolejny wie, że ma ten sam, usłyszany kolor... Rozumiecie, co mam na myśli?

Dragosani:
- Tylko pozostaje pytanie, czy nie jest to zbytnie naginanie reguł zagadki - stwierdził Drago. Takie rozwiązanie wydawało się całkiem efektywne. Oczywiście pomijając ewentualną pomyłkę krasnoludów, no i dziwactwo piskliwego tomu głosu brodacza. - W takim przypadku krasnolud mógłby zarówno przekazać oprawcom informacje o kolorze swojej czapki, jak i towarzyszowi kolor jego czapki - podsumował jak to rozumiał. - Co pozostali o tym myślą? - Spojrzał na resztę ich drużyny. ÂŻeby nie było, że wampiry same myślą. Szczególnie, że rzekomo odgadnąć odpowiedzi rzekomo mogły tylko osoby bez skazy. - I jeszcze pozostaje kwestia, ilu krasnoludów miałoby szanse przeżyć coś takiego. Pierwszy nie miałby informacji o swojej czapce, więc miałby szanse pół na pół. Pozostali zaś mogli by być pewni? Dobrze rozumiem?

Gunses:
- Dokładnie, zastanawiam się, czy nie byłoby nagięciem zasad.

Dragosani:
- Może właśnie o to chodzi? Aby nagiąć zasady dla swojej korzyści? - zasugerował Drago. - Jeśli inni nie maja własnych propozycji... - Spojrzał z wyrzutem na pozostałych. - To można by iść w tym kierunku. Pozostaje kwestia ilu krasnoludów może to przeżyć?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej