Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wojna o Valfden: Postawić wszystko na jedną kartę
Dragosani:
Ciosy Dragosaniego okazały się skuteczne. Noga kamiennego molocha została uszkodzona. Kawałki kamienia odłamały się od niej, mniej więcej na wysokości kolana. Stwór nie zwrócił na to uwagi i zrobił krok w stronę wampira, który odskoczył. Gdy strażnik oparł ciężar ciała na uszkodzonej nodze, pęknięcie błyskawicznie wydłużyło się. Noga załamała się pod nim. Istota z kamienia zwaliła się ciężko i z hukiem upadła na ziemię. Antares.doskoczył do niej. Omijając jej niebezpieczne łapy dotarł do głowy. Kilka silnych ciosów szabli w kark stwora, doprawionych.kopniakami i potężnymi uderzeniami demonicznej pięści, oderwały kamienną głowę od reszty ciała. To powinno zakończyć żywot strażnika. Drago odszedł kawałek od sterty gruzu i rozejrzał się, ciekaw jak radzą sobie pozostali.
Evening Antarii:
Anielica pogruchotała twarz kamiennego stwora. Ten zdawał się być oszołomiony, nogi zaczęły mu się plątać i wreszcie upadł na ziemię z hukiem. Z podłogi uniosła się chmura kurzu i skalnych odłamków. Anatrii, gdy istota leżała już na ziemi, wylądowała bezpiecznie obok i wypowiedziała jeszcze raz inkantację -Izeshar!, uprzednio napełniwszy się mocą samego Zartata. Skoncentrowana, przy pomocy telekinezy, pchnęła kulę w głowę strażnika, która stopiła się. Eve schowała miecz, otrzepała ręce i strzepnęła pyłek z ramion, który tym razem wcale nie był niewidzialny. Rzuciła okiem na resztę.
Gunses:
Gunses powrócił do miejsca, gdzie zebrali się wszyscy. Lithan skończył inkantację, pozbierał się z kolan i otrzepał szaty.
Mortis:
- Wygląda na to, że poradziliśmy sobie z zagrożeniem ze strony strażników. Lithanie, jesteś z nas najbardziej doświadczonym magiem. Myślisz, że w tej kamiennej skrzyni znajduje się to po co tu przyszliśmy?
Lithan le Ellander:
- Możliwe - rzekł Lithan całkiem szczerze - Lecz pewności nie ma. Równie dobrze, może to być coś w rodzaju pieczęci, a to czego szukamy jest pod nią, tam skąd wydobywa się światło. Starsze rasy były raczej ufne, jeżeli coś tutaj zostało złożone nawet przez bogów, to właśnie w tym miejscu. Nie sądzę, by była to pułapka... Jednak pomimo mojego wieku, nie wiem tej sprawie. Wiedza ta nie była strzeżona, co wywołałoby żądzę poznania. Była zapomniana.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej