Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wojna o Valfden: Postawić wszystko na jedną kartę
Dragosani:
- Jak to się wszystko skończy, wszyscy pijecie na mój koszt - powiedział tylko Drago. Ledwo co zrozumiał wywód Henandura. Będzie miał materiał do rozmyślań, aby dokładnie pojąć istotę Bramy Otchłani. I zapewne miał marne szanse, aby był w stanie pojąć to w pełni. Ale w jednym miał rację. Dzieło Adanosa było niekompletne. Przynajmniej w czasach, w których przyszło im żyć. - Jeżeli dobrze rozumiem... - zaczął po chwili. - Sposobem na ponowne zapieczętowanie Otchłani jest zespolenie tej... istoty z jestestwem Rashera? - zapytał. - Czy też możę sam ten byt, iskra ciemności, jest już więzieniem samym w sobie, gotowym teraz do uwięzienia demonów? - Nie kierował tych słów do kogoś konkretnego.
Henandur Gnivaral:
- Wydaje mi się, że dopóki był zamknięty w tym sarkofagu brama była niekompletna. Teraz, kiedy jest wolny 9 pieczęci powinno zablokować drogę z otchłani. Pozostaje nam zobaczyć co się stanie.
Narrator:
Mściciel wyparował bez słowa.
Gunses:
- Zaczęło się. - skwitował wampir, który jak i pozostali, był zaskoczony i jednocześnie zamyślony.
Dragosani:
- Albo się skończyło - dodał Dragosani. Podszedł do sarkofagu i zajrzał do środka. - Chyba powinniśmy wracać i sprawdzić jak wygląda sytuacja na wyspie - zasugerował.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej