Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Wojna o Valfden: O jeden most za daleko

<< < (36/52) > >>

Rodred:
Widząc spore siły wroga zbierające się na drugim brzegu, zacząłem głośno myśleć: - Nie moglibyśmy po prostu rozwalić tego mostu?  Potem jednak gdy z nieba spadł meteor zacząłem się zastanawiać jak często może robić takie cuda. Zebrałem się z ziemi i zbliżyłem się do dowódcy czekając na rozkazy.

Rikka Malkain:
Najpierw całodzienny marsz w stronę mostu, później nocny zwiad, i pełna doba pracy w namiocie medyków. Następnego dnia wcale nie było łatwiej, bo rannych ciągle przybywało. Zwykły człowiek nie utrzymałby się na nogach przez ten cały czas, ale Rikka nie była przecież zwyczajną dziewczyną. W międzyczasie znalazła jakoś chwile na wypicie dwóch butelek krwi, która nie pozwoliła jej stracić energii potrzebnej do pomocy żołnierzom. Sama wampirzyca nie była nawet w stanie zliczyć wszystkich ludzi, którzy do tej pory przewinęli się przez jej ręce. Większość udało jej się ocalić. Niestety, nie wszyscy mieli tyle szczęścia. Była też jedynym członkiem swojego zespołu, który pracował bez przerwy od początku bitwy. Może za dnia, nawet chroniona przed słońcem, nie mogła dać z siebie stu procent, ale jakby nie patrzeć nie potrzebując snu mogła zdziałać dużo więcej niż inni. Teraz jednak musiała usunąć się na chwilę na bok. Każdy miał swoje granice i czarnowłosej też należał się moment wytchnienia. Cała ubroczona we krwi, Rikka opadła na swój stołek w kącie namiotu. Zamknęła oczy i wyciągnęła przed siebie nogi plecami opierając się o ścianę namiotu. Trudno powiedzieć, jak długo tak siedziała zawieszona gdzieś pomiędzy snem a rzeczywistością. Na ziemię sprowadził ją dopiero znajomy dźwięk. To był gruchot gołębia. Otworzyła oczy i dostrzegła przed sobą niewielkiego ptaka, do nogi którego było coś przypięte. Posłaniec. Wampirzyca nie miała wątpliwości, kto przysłał jej tą wiadomość. Ptak, który odnalazł ją nawet tutaj, mógł pochodzić tylko z fortecy oterio vomnen. Rikka szybko przywołała gołębia do siebie i odebrała mu liścik. Wiadomość okazała się być naprawdę ciekawa. Wygląda na to, że plan który od jakiegoś czasu opracowywała wraz kilkoma wpływowymi członkami KK okazał się być strzałem w dziesiątkę i sprawy potoczyły się zgodnie z ich oczekiwaniami. Sama wampirzyca nie miała może jakiegoś specjalnego wkładu w przygotowania tej drobnej intrygi, ale za to od niej będzie w dużej mierze zależeć wykonanie planu. Dzięki staraniom krwawych kruków została wybrana na stanowisko podskarbiego koronnego. Wiedziała co to oznacza, więc powinna sobie poradzić z nowymi obowiązkami, które zamierzała sumiennie wypełniać. Taka praca oznaczała też jednak częste wizyty w pałacu, oraz dostęp do wszystkich ważniejszych urzędników państwowych, dworu, a nawet samego króla. Nie trzeba mówić, że mogło się to bardzo przydać w przyszłości i wszyscy uważali to za wielki sukces. Rikka uśmiechnęła się. Teraz wystarczyło tylko nie przegrać wojny i nie dać się zabić. Uznając, że odpoczęła już wystarczająco, cyruliczka wróciła do pracy. Tego zwycięstwa nie wolno im było oddać.

Nawaar:
Kiellon zaprzestał ostrzału kiedy z ciał pokonanych robiły się barykady a w ten sposób mógł jedynie ranić swoich, co nie miało racji bytu. Wiele ciał wpadło również do rzeki barwiąc ją na czerwono tego nikt nie spodziewał, że sprawy będą mieć taki obrót, jednakże gdy przeciwnicy zaczęli się wycofywać krasnolud poczuł ulgę odetchnął na chwilę nawet się delikatnie uśmiechnął z przewagi jaką mają siły obronne. - Spieprzać łajzy! Wykrzyknął dając upust swojej złości i pomachał groźne łapą, lecz następnych wydarzeń się nie spodziewał, bo za chwilę do nieprzyjaciela dołączyły nowe zastępy wojowników w tym demony i odrażające kreatury, które mogły nawiedzać w snach. Kiellon z nietęgą miną przyglądał się bestiom natychmiast przeładowując muszkiet na srebrne pociski, gdyż żelazo na nic się nie zda z taką ofensywą wojsk nieprzyjaciela. Brodaczowi ręce zaczęły się trząść ze strachu, ale tylko one dawały oznaki bojaźliwości reszta stała się obojętna na takie zabiegi. Rekrut bractwa przyglądał się również szarży kobiety maga wraz z obstawą, która zesłała na wrogów meteor to nie były przelewki akcja trwała w najlepsze. Krasnolud czekał już gotów do wystrzału jeśli jedynie przeciwnik zrobi krok na przód choć liczył, iż meteor ostudzi ofensywne zapały wroga.   

Mohamed Khaled:
Spoglądał jak na wrogie wojska spada meteoryt. Był pewien, że ten pocisk zrobi szkody w szeregach demonów i ich sługusów. Zdawał sobie jednak sprawę z tego, że przyjdzie mu jeszcze tutaj dłuuugo powalczyć.Było ich po prostu zbyt dużo. A ludzie, mimo, że waleczni, mogli to przegrać. Póki co, szło im dobrze. Ile to jednak jeszcze potrwa?

Narrator:
Meteor zabił tysiące nieprzyjaciół. Wróg postanowił odpowiedzieć równie nikczemnym atakiem. Nefrytowe diablice wywołały deszcz ognia na obszarze o średnicy 500 metrów. Ogniste kule spadały na wojsko zgromadzone przed i na moście.

Deszcz ognia - Nefrytowa diablica tworzy w chmurach ogniste kule, którymi następnie miota w wyznaczony przez siebie obszar. Obszar, na którym można zrzucić deszcz ognia nie może być oddalony więcej niż 200 metrów od istoty. Ogniste kule o średnicy 25 centymetrów w chwili uderzenia posiadają współczynnik obuchu wynoszący 120. Deszcz obejmuje zasięg obszaru o średnicy 10 metrów. Płomień jest w stanie spalić wszystko, czego wytrzymałość wynosi mniej niż 60 punktów.

//Siły przeciwnika:
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Siepacz_bractwa_ciemno%C5%9Bci x 12 450
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Jaszczurzy_wojownik x 4 299
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Elfi_%C5%82ucznik x 4 545
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta_wampir
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Behemot
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Berserker_Angelosa
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bia%C5%82y_demon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Cie%C5%84_Otch%C5%82ani
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Czarny_mag
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Demon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Demoniczny_behemot
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Demoni%C4%85tko
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Elitarny_gwardzista
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Garguli_demon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Invuto
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Kultysta
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Nefrytowa_diablica
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Nieudany_eksperyment
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Odpad_mutacji
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogar_z_otch%C5%82ani
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Pospolity_demon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Przekl%C4%99ty_hoshu
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Wampir_banita
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Wynaturzenie_mutacji
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zab%C3%B3jca_zakonu_Leytalon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zab%C3%B3jczy_mutant

//Armia Valfden:
44,5 tys. x Poborowi
11,200 tys. x Valfdeński rycerz
4320 x Gwardzista
4340 x Elitarny gwardzista
1000 x Wysoki elf
820 x Krasnoludzki wojownik
3232 x Rycerz Bractwa ÂŚwitu
5 x Wampir
4 magów

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej