Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Gdy księżyc kładzie gwiazdy na nocne niebo

<< < (3/5) > >>

Silion aep Mor:
Mężczyzna wysłuchał co chciwiec ma do powiedzenia i zagotowało się w nim. Przeskoczył przez szynkwas odbijając się od krzesła, wylądował przed karczmarzem. Złapał go dłonią za gardło i przycisnął do ściany.
- Kurwa, nie mam ochoty na Twoje podśmiechujki, ja wciąż pamiętam jak nas potraktowałeś gdy byłem tutaj ostatnim razem wraz z dziewczynami. I ty kurwa śmiesz żądać jeszcze pieniędzy? - mówił zły. Zacisnął mocniej ucisk wokół szyi niziołka lecz na tyle że wciąż mógł w miarę swobodnie oddychać i wycedził przez zęby.
- Gadaj co wiesz o tym, w tej chwili, tutaj, bo nie ręczę za siebie!

Narrator:
Niziołek wybałuszył oczy zaskoczony tym co się stało.
- Pu-Puść mnie kurwa oszołomie! - wydyszał - Hra-hrabia j-jest w naszej kaplicy, w ka-katakumbach. - mówił z trudem.
- Ktoś zna-znalazł jebiące już mocno, wysuszone zwłoki gdzieś n-na drzewie. - zaczął się szarpać.
- K-Kaplica j-jest obok.

Silion aep Mor:
Po wysłuchaniu wszystkiego krasnolud puścił karczmarza uśmiechając się szyderczo. - Jak chcesz to potrafisz gadać, jesteśmy kwita teraz. - dodał wychodząc z karczmy i kierując się do kaplicy.
Dwa księżyce w pełni oświetlały mu drogę.
Kaplica sama w sobie była otwarta więc krasnolud nie miał problemu by tam wejść lecz wpierw wyjął z juków konia butelki z krwią.
Wszedł z nimi w rękach. W kaplicy dojrzał na końcu, za ołtarzem małe drzwiczki, podszedł do nich,położył butle na ziemi i pociągnął za klamkę.
Niestety były zamknięte. Wyjął z kieszeni wytrych i włożył do zamka, kręcił nim obsuwając kolejne zapadki, po około minucie zabawy drzwi zostały otwarte. Wcisnął klamkę, zabrał krew i zszedł do podziemi.

Narrator:
Zszedłeś do ciemnej sali, oświetlonej tylko jedną dogasającą świecą, obok stały nowe świece jeszcze nie używane.
Na środku pomieszczenia znajdował się zamknięty, kamienny sarkofag a obok kilka otwartych lecz pustych. W kątach pajęczyny i kurz.
W suficie znajdowała się dziura która odprowadzała dym ze świec na zewnątrz.

Silion aep Mor:
Silionowy instynkt mówił mu że zwłoki znajdować się będą w zamkniętym sarkofagu. Położył butle z krwią pod ścianą, wyjął z kieszeni zapałki i podpalił świece by rzucić więcej światła na sytuację.
Po chwili zrobiło się w pomieszczeniu dość jasno, podszedł do tego sarkofagu i zaczął się siłować z płytą zakrywającą go czyli wiekiem. Chwilę minęło lecz w końcu mu się udało osunąć ją na ziemię a i nawet nie narobił wielkiego hałasu.
Spojrzał do środka i to co zobaczył dość mocno go zaskoczyło, aż tak wymarnionych i wysuszonych zwłok hrabiego się nie spodziewał.
Spojrzał na swoje dłonie i westchnął cicho. Jednym szybkim ruchem chwycił szklany nóż który był lodowaty w dotyku.

Skupił swe myśli na wojnie, na problemach wyspy, ogólnie na sytuacji politycznej w kraju, na tym co się dzieje na wyspie i tym co ustalili na obradach.
Kolejny szybki ruch sprawił iż wewnętrzna część lewej dłoni ozdobiła długa rana która po chwili zabarwiła się na czerwień i zaczęła kapać posoką na podłogę.
Mężczyzna przybrał niezadowoloną minę, prawą ręką w której trzymał nóż rozchylił truchłu wargi, dojrzał tam kły które lekko go przeraziły, mimo tego nadstawił dłoń nad usta i patrzył jak krew cieknie wampirowi do buzi.

Krew Siliona miała zapewnić Gunsesowi wiadomości i wspomnienia dotyczące wojny i sytuacji na wyspie, nie spraw osobistych jak przynależność do organizacji czy spraw w domu.

Po chwili wziął jedną z butelek, odkorkował, nachylił ją i zaczął wlewać jej zawartość do wewnątrz hrabiego poprzez usta, zrobił tak jeszcze z dwoma butelkami po czym czekał aż coś się stanie, o ile w ogóle.
Pozostałe dwa litry zostawił dla wąpierza by wypił je osobiście i nabrał sił.
Krasnolud odłożył nóż na jego miejsce, pogrzebał w kieszeni i wyjął stamtąd jakąś czystą materiałową chusteczkę. Zawiązał ją wokół dłoni by zatamować krwawienie i czekał w milczeniu aż [member=8105]Gunses Cadacus[/member] się obudzi wśród mroków nocy i ciemności katakumb w Metr wracając do nieżycia.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej