Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Test kruka #31
Toruviel:
Uśmiechnęła się.
- WY PIERDOLONY CHUJE!- ryknęła.- Kocham was, mendy!- dodała już ciszej, po czym wysłuchała swoich wspólników. - Z wizją śmierci już trochę walczę, nie powinnam była lizać sztyletu tej kobitki z zaułków... zatruty był. Więc chyba powinnam się do niej wrócić po odtrutkę...
Arivel:
- To też był kant - zaśmiał się jeden z nich. - Musieliśmy sprawdzić, jak działasz pod presją. W naszym fachu jest ona nieodłączoną towarzyszką.
Jeden z nich odwiązał Cię od krzesła.
- Zgłoś się z powrotem do Arviell, ona da Ci resztę wskazówek - powiedział twój wspólnik. - I... Witamy w rodzinie, młoda.
Toruviel:
Uśmiechnęła się szeroko, rozmasowując miejsca w których była związana. I cóż, zaśmiała się. A potem poszła z powrotem do zleceniodawczyni.
Arivel:
- Wróciłaś, jak widzę - zaśmiała się. - Czyli zdałaś. Brawo! Gratuluje dołączenia do naszej... rodziny - pogrzebała w sakiewce. - Masz, nagroda za wysiłek. I klucz.
Wręczyła Ci denara i metalowy klucz.
- Pójdziesz uliczką za mną. Przy drugim skrzyżowaniu skręcisz w prawo i zauważysz zakratowane wejście do kanałów. Reszty powinieneś się domyśleć. - powiedziała kobieta.
Toruviel:
- To z tą trucizną nie było miłe...- powiedziała z szerokim i wrednym uśmiechem. Następnie odebrała denara i klucz. Cmoknęła w palce i posłała Arivel buziaka i ruszyła w rzeczoną uliczkę. Ominęła obojętnie pierwsze skrzyżowanie i weszła w drugie. Wejście rzeczywiście tam było. Wyciągnęła klucz z kieszeni i włożyła go w zamek. Przekręciła.
0 denarów + 1 denar = 1 denar
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej