Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Zaginiony brat
DarkModders:
Ano pochodnie są w karczmie, tylko że nie miałeś pojęcia o egipskich ciemnościach panujących w tym domu. Na szczęście, oprócz zadrapania, byłeś cały i zdrowy. Pozostało ci tylko odnaleźć okno i odsłonić zasłony. Innego wyjścia nie było.
Torstein Lothbrok:
Ciemno jak w maureńskiej dupie w bezksiężycową noc..
Zaczął macać obie ściany korytarza w poszukiwaniu zasłon, coby trochę "naświetlić sprawę. No i ułatwić sobie życie. I nie wypierdolić się ponownie. Oj gdyby widział go teraz Kazio, ryknąłby jak niedźwiedź!
DarkModders:
Opłacało się szukać zasłony. Po chwili znalazłeś takową na lewej ścianie.
Torstein Lothbrok:
ÂŚwięty Graal tego korytarza.
Oparl miecz o ścianę i znalazł wolną przestrzeń między zasłonami. Jedną pociągnął w prawo, drugą w lewo, rozświetlając mroki, niby paladyn. Od razu się poprawiło. Wziął z powrotem miecz i ruszył w głąb korytarza.
DarkModders:
Jaskrawe światło słoneczne wpadło do korytarza penetrując go od razu. Twoim oczom ukazało się kolejne pobojowisko. Wszędzie walały się rozwalone przedmioty. Zauważyłeś także błotniste ślady a także rozwalony regał z książkami na którym leżała jakaś kartka.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej