Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Zaginiony brat

<< < (6/37) > >>

DarkModders:
Gwardzista zlustrował cię od stóp do głów. Po twoim wytłumaczeniu odpowiedział.
- Możesz wejść. Pamiętaj tylko jedno, zero awantur, inaczej spędzisz najbliższe kilka dni w koszarowych lochach. - powiedział całkiem poważnie. Po tych słowach odsunął się dając ci możliwość przejazdu.

Torstein Lothbrok:
Kiwnął na znak, iż rozumie, po czym wrócił na konia. Wprawnie wsiadł na jej grzbiet i szturchnął piętą, klacz ruszyła truchtem. A wraz z nią Bękart. Po chwili popędził konia do galopu, coby czasu nie marnować. Wiatr rozwiał jego włosy, powiał także jego płaszczem i końską grzywą. Był to orzeźwiający, chłodny wiatr.

DarkModders:
Wjechałeś do zatłoczonego miasta. Zauważyłeś wielkie poruszenie. Co chwilę mijały cię wozy wiozące zaopatrzenie do koszarowych kuźni. Z odgłosami wozów mieszały się także rozmowy zwykłych ludzi. Jak na wieczór to miasto tętniło jeszcze życiem, wiadomo dlaczego. Wojna nadchodzi. Nie pozostało ci nic innego jak odszukać karczmę "Tłusty Wieprz".

Torstein Lothbrok:
Galop zmienił się w marsz, gdy dotarł już do miasta. Zgiełk, hałas, zatłoczenie. Tak dało się określić to co ujrzały jego oczy. Wszak wojna tuż tuż! Maszerował tak, a raczej klacz maszerowała, bo on tylko siedział, wśród ludzi i wozów. Na szczęście miejsca było wystarczająco by mógł bez komplikacji iść na koniu. Musiał znaleźć karczmę, a szukać mu się nie chciało po całym mieście. Zapytał jakiegoś przechodnia więc.
-Ej! Tak, wy!- wskazał palcem.-Wiecie, gdzie znajdę karczmę 'Tłusty Wieprz'?

DarkModders:
Facet, którego zaczepiłeś zatrzymał się. Ledwo co dosłyszał twoje słowa, taki hałas panował na ulicach.
- Musi pan skręcić w prawo. Karczma to ten drewniany budynek.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej