Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Zaginiony brat

<< < (7/37) > >>

Torstein Lothbrok:
-Dziękuję.- odparł.
Skłonił klacz, by skręciła tak jak przechodzień powiedział - w prawo. Doszedł do drewnianego budynku. Zszedł zwinnie z konia i przywiązał klacz do pobliskiego słupa. Stał teraz przed otwartymi dla przybyszów drzwiami "Tłustego wieprza". Bez ociągania wszedł.
Karczma jak karczma. Kilkanaście stolików, wszelkiej rasy osobniki siedzące przy nich, popijające różne alkohole, grający w różne gry na pieniądze, śpiewający. Osobniki trzeźwe, lekko podpite i naprute. Nie zwracał jednak uwagi. Podszedł do baru, za którym siedział typowo karczmarski karczmarz. Usiadł na krzesełku.
-Piwa.- powiedział-Ciemnego, mocnego.- określił.-A i na kilka pytań odpowiedzieć możecie.

DarkModders:
W karczmie panował spokój, nie to co na ulicach miasta. Przynajmniej na chwilę można było odpocząć od tego całego zgiełku.
- 2 grzywny za piwo się należy. - powiedział uprzejmie po czym dodał. - Co nie co mogę powiedzieć tylko co pan chce wiedzieć?

Torstein Lothbrok:
Wyłożył na stół drzwie grzywny. Pomyślał chwile co chciał powiedzieć, czego chciał się dowiedzieć. Sklecił słowa.
-Szukam Teodoriusa - brata Szeklana Caveda. Wiecie może, gdzie mogę go znaleźć?- zapytał.

26g - 2g = 24g

DarkModders:
Karczmarz w tym czasie nalał ci piwo do kufla. Podał ci go. Słysząc twoje zapytanie na jego twarzy pojawiło się zdziwienie. Nikt nigdy nie pytał o Teodoriusa.
- Teodorius? Mieszka na ulicy Denoalena w takim niskim, drewnianym domku.

Torstein Lothbrok:
Wiking napił się piwa, w dużym łyku. Pozwolił by gorzki, mocny i ciemny napój wlał się do jego żołądka, przynosząc mu ukojenie. Chwilę tak myślał, nad tym czy wziąć nocleg. Odepchnął od siebie tą myśl. Popił jeszcze raz piwa.
-Jak tam dojdę stąd?- spytał. Wszak kto pyta, nie błądzi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej