Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Zaginiony brat

<< < (4/37) > >>

DarkModders:
I tak też po chwili wyjechałeś z lasu. Twoim oczom ukazała się rzeka, a na niej most. Byłeś już na granicy z gminą Lafos. Powoli zapadach zmrok.

Torstein Lothbrok:
Uradował się wielce, widząc iż zostawia za sobą bór. Jakież to piękne słowo. Przed nimi płynęła wartka, szybka, silna, mocarna rzeka, przedstawicielka żywiołu wody. Torstein dał klaczy odpocząć, pozwalając jej potruchtać trochę. Po chwili przekroczył most, na oko porządny, taki też się okazał. Wiking spojrzał na niebiosa, które winny należeć do Zartata. Zapadał zmrok, lepiej dotrzeć nim opanuje on świat, coby na wilki czy inne zwierzęta głodne koniny i wikingczyny nie miały okazji do spróbowania się z wojownikiem. Oczywiście nie bał się ich. On? Bać? To dla bezpieczeństwa tych że zwierząt!

DarkModders:
Po przejechaniu przez most wjechałeś na kolejny trakt. Tym razem rozległe pagórki i lasy zastąpiły równe, jak kartka papieru, łąki. W całym krajobrazie otaczającym cię dookoła mogłeś naliczyć na palcach jednej ręki występujące tam drzewa. Każdą zwierzynę mogłeś dostrzec z oddali. To wychodziło nawet na plus.

Torstein Lothbrok:
Trakt równy, drze niemal tyle co nic, a więc nic nie mogło z lasu wystąpić i go zaatakować. Wiking wykorzystał równość podłoża i popędził klacz do galopu. Zawrotnie szybkiego, który osiągać mógł nawet 50 km/h. Wszystko wskazywało na to, że dojedzie szybko - tym lepiej. Szybkie pieniądze, to przyjemne pieniądze.

DarkModders:
I tak po kolejnej godzinie jazdy zauważyłeś w oddali zarysy potężnych i solidnych murów miasta. Do miasta zostało ci zaledwie 2 kilometry drogi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej