Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Zaginiony brat

<< < (28/37) > >>

Teodorius ze Złotej Hordy:
Twoje słowa go uspokoiły, a w szczególności słowo Szeklan. Wieść także o tym, że jego oprawcy gryzą ziemie wywołała na jego twarzy uśmiech.
- Chwała Zartatowi! Już myślałem że te skurwiele zabiją mnie tutaj. - powiedział po czym dodał. - A więc chodźmy.
Po tych słowach ruszył w stronę drabinki prowadzącej na górę. Wyszedł po niej.

Torstein Lothbrok:
Wiking szedł blisko niego, wspiął się. Przy okazji pozbierał sztylety podżegaczy, po czym otworzył Teodoriusowi drzwi i przytrzymał je.

//Pomińmy fakt że nie napisałem nigdzie o przywiązaniu konia xD

//Zabieram:

6x
Nazwa broni: pistolet podżegacza
Rodzaj: pistolet skałkowy
Obuch: 15 + obuch materiału pocisku
Opis: Wykonany z 0,57kg stali Valfdeńskiej i 0,37kg drewna o zasięgu do 50 metrów.

Teodorius ze Złotej Hordy:
Jaszczur wyszedł z chatki. Cały czas był nie pewny tego co się może wydarzyć. Czuł, że to może nie być koniec jego zmartwień dotyczących długów zaciągniętych u mosiężnych. Nie mniej teraz skupiał się na tym czego od niego chciał Szeklan. Od jego wyjazdu z Tihios prawie urwali ze sobą kontakty. Po wyjściu zatrzymał się oczekując na ciebie. Nie miał pochodni więc nie widziało mu się za bardzo spacerować w ciemnościach.

Torstein Lothbrok:
Niedaleko rżał przywiązany koń. Prowadząc jaszczura doszli do niego. Zasiadł na niego. Gestem ręki zaprosił jaszczura.

Teodorius ze Złotej Hordy:
Jaszczur do końca nie był pewien czy powinien wsiadać na tego konia. Cały czas przez głowę przechodziły go najgorsze myśli. Czyżby z Szeklanem było źle? Przecież jest Podskarbim Koronnym. - przeszło mu przez myśl. Nie wiedział jednego, że już nim nie jest. Westchnął głęboko po czym wsiadł na konia.
- Ciekawe czego ode mnie chce. - powiedział do siedzącego przed nim człowieka.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej