Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Tajemnicza tajemniczość
Silion aep Mor:
- Ech... Czemu brzytwa sam dupska nie pofatygował tylko wysyła nieznajomych. Ech... Cóż, jestem Eras du'Caes i dziękuje a teraz przepraszam ale jestem zajęty. - rzekł szybko biorąc list i zaczynając go czytać.
Nawaar:
- Miło było. Kiellon aep Kharim. Przedstawił się zostawiając niziołka ze swoimi sprawami następnie ruszył z powrotem do karczmy tam znów oddał broń wykidajle i usiadł znów z maurenem o ksywie brzytwa. Krasnolud postanowił zdać raport. - Przesyłka dostarczona teraz poproszę o wgląd w mapę. Brodacz znów się ucieszył, że otrzymał kolejną wskazówkę i może tym razem się dowie dokąd poszedł tajemniczy Janusz, ale czuł wewnątrz siebie, że będzie miał kolejne kilometry do pokonania co niezbyt mu się podobało.
Silion aep Mor:
Mauren dotrzymał słowa i tak jak powiedział wyjął mapę. Odsunął wszystko co było na stole na bok i rozłożył ją na nim. Dojrzałeś iż była to mapa Valfden lecz różniła się od niej tym iż miała na samej górze ułożony jakiś napis z run oraz że na poszczególnych miejscach wyspy zaznaczone zostały również jakieś runy. Czerwonym atramentem.
- Co nie że dziwna? Cholera, znaczki jakieś czy runy? Ciężko mi powiedzieć... Co Ty o tym sądzisz krasnoludzie? - pytał Brzytwa.
Nawaar:
Dobrze, że są jeszcze na tym świecie ludzie co dotrzymują słowa, bo inaczej cały świat zeszedłby na psy. Krasnolud z tej ekscytacji, że w końcu zobaczy mapę nie mógł wytrzymać i stąpał z nogi na nogę. Mauren posprzątał wszystko i ją rozłożył. Kiellon na pierwszy rzut oka zobaczył, że to mapa wyspy, na której się obecnie znajduje czyli Valfden szkoda, iż nie zapoznał się z nią zaraz po przejściu przez portal, gdyż miałby łatwiej niemniej jednak poznał, co po niektóre mieściny, ale te runy brudziły cały obszar dobrze, że miał ze sobą księgę. - Te runy niszczą cały obraz, ale księgą! Właśnie ta książka, którą odkopał na wzniesieniu dobył jej właśnie i zaczął porównywać runy. Krasnolud skupił się na poważnie i każdą kartę przekładał starannie badając ją. - Dzięki temu dowiem się co na niej napisał. Dopowiedział i badał dalej napisane runy uśmiechając się szeroko za każdym razem, gdy takową odnalazł, gdyż one pomagały mu zakończyć zadanie odnalezienia Janusza.
Silion aep Mor:
Runy tytułujące mapę były napisane zupełnie innym charakterem pisma co te na niej samej, były zapisane mocnym, grubym, czarnym pismem lekko się pochylającym w prawo. Po rozszyfrowaniu ich dowiedziałeś się iż pisze tam "Szukajcie a znajdziecie".
Pojedyncze runy zaś były napisane cienkim, zamaszystym elfim pismem na czerwono i oznaczały w poszczególnych miejscach tyle co "To nie tutaj", "Nie tu", "Niczego tutaj nie ma". Mogłeś być zawiedziony lub niczego z tego nie rozumieć ale nagle w jednym miejscu, lesie niedaleko Chmielowa dojrzałeś runę oznajmiającą "O tak!"
Mogłeś być mocno zadziwiony.
Mauren zaś uważnie Ci się przyglądał i w końcu zapytał. - I co? Rozumiesz coś z tego?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej