Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Tajemnicza tajemniczość
Nawaar:
Tak jak było powiedziane wcześniej kransoludowi szybko mina się zmieniła z radosnej na smutną i przykro mu było przegrać dwadzieścia grzywien, mógł za to zakupić pełno kul do broni a tak przepierdzielił kasę na głupoty wszak to godzina roboty w kopalni! Kiellon zrezygnowany patrzył na maurena gładząc się po brodzie. - Wygrałeś gratuluję, co mogę zrobić aby móc przejrzeć chociaż tą mapę? Zapytał spoglądając na człeczynę.
Silion aep Mor:
- Przyznam szczerze że i tak grasz lepiej niż ten wieśniak, bardzo przyjemnie się grało... W sumie to mogę ci ją dać za darmo... I tak nic z niej nie rozumiem... Chociaż... ÂŻeby nie być gołosłownym, zrobisz coś dla mnie. Miałem sam to zrobić a tak to będę miał wolne. Mam tutaj bardzo ważny raport który musi dotrzeć do Erasa. Niziołka. Nawet nie waż się tego czytać. Eras powinien znajdować się gdzieś na polach Chmielowych, ewentualnie przy budowie palisady. Sprawdź gdzie jest i przekaż mu to. Poznasz go po tym iż ma na sobie specyficzną zbroję miękką i przy pasie dwa sztylety... Poza tym, jest niziołkiem, powinno z nim być kilku przedstawicieli tej grupy. To jego emm "znajomi". - rzekł po czym wyjął z kieszeni w koszuli kopertę i podał Ci ją.
Nawaar:
- Eeee..... Dzięki. Podziękował mówiąc głosem pełnego smutku i rozczarowania z takiego wyniku sprawy, bo znowu ma za zadanie łażenie po wsi i szukając niziołka, ale cóż dzięki temu dotrze do wskazówki w postaci niezrozumiałej mapy dla maurena. Krasnolud myślał, że ta mapa będzie mieć coś wspólnego z księgą, lecz to zobaczy się później najpierw poszukiwanie Erasa. Kiellon zgarnął list i schował go do kieszeni koszuli następnie podniósł się i powiedział zrezygnowany. - Dobra dostarczę ten list i przejdę jeszcze ten kawałek. Brodacz nim opuścił lokal odebrał swoje dwa pistolety oraz toporek od wykidajły oczywiście sprawdził czy, aby bronie nie zostały uszkodzone w żaden sposób, po krótkiej obserwacji stwierdził, że wszystko jest w porządku. - Dobrze, że dbacie o broń pozostawioną tutaj. Krasnolud zwieszając głowę ruszył w kierunku palisady szukając niziołka ze specyficzną zbroją miękką oraz sztyletami przy pasie.
Silion aep Mor:
Jak się okazało, krasnolud popełnił dobry wybór gdyż już z kilkudziesięciu metrów było widać przy fragmencie palisady grupkę niziołków. Dojrzał tam także Erasa który ewidentnie wydawał polecenia pracującym przy budowie ludziom, nadzorował budowę.
//Ok. 16:02, temp 19oC, lekko pochmurnie.
Nawaar:
Krasnolud miał farta i nie musiał przemierzać całej wsi, by odszukać niziołka dobrze, że wyróżniał się z tłumu, bo wszyscy oni są do siebie podobni jak kransoludowie i ich kobiety tutaj wyglądała podobna zależność i szło łatwo się pomylić, jednakże Kiellon ruszył w ich stronę i podbił do pracujących maluchów zwracając się do tego nietpowego karypla. - Witam do dla ciebie list od maurena przebywającego w karczmie. Proszę. Wyciągnął list i wręczył go w nienaruszonym stanie do Erasa. Wtedy nadeszły chmury zasłaniając nieco słońce i dając wytchnienie pracujących ludziom i samemu krasnoludowi, lecz nadal pocił się jak prosiak i czuł powoli ogarniające go zmęczenie , przez to poszukiwaniu elfa, który za każdym razem mu się wymykał i tak było też tym razem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej