Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Tajemnicza tajemniczość
Silion aep Mor:
Wzgórze nie było jakimś bardzo specjalnym miejscem, było po prostu wzgórzem, niewielkim do tego, rosło na nim wielkie, rozłożyste drzewo. Widać że to ulubione miejsce schadzek kochanków gdyż na korze wycięte było wiele serc z inicjałami lub wyznaniami miłosnymi.
Poza Tobą i wielkim dębem nie było tutaj nikogo.
Nawaar:
Tak jak krasnolud przewidział nic tutaj nie znalazł to się trochę wkurzył i kopnął mały kamyczek, który zleciał ze wzgórza na dół. Postanowił teraz zbadać drzewo, bo poza wycinanymi sercami w korze może znajdzie coś co go zainteresuje oraz da małą podpowiedź, bo tak głupio by było wrócić do kobiety z niczym. - Zakochani psia mać! Powiedział do siebie i świata jako takiego a następnie przyjrzał się dokładniej drzewu i jego okolicy, bo całe to wzgórze było małe a śladów porwania brak wszak to było cztery dni temu.
Silion aep Mor:
Po drugiej stronie drzewa dojrzałeś jeszcze świeżą ziemię, widać było że ktoś tam kopał by coś wydobyć lub schować. Ziemia niby świeża ale już zleżała więc było to kilka dni temu.
Nawaar:
- O! coś jest. Wskazał palcem na ziemię, ale by coś sprawdzić potrzebowały łopaty, ale że on żadnej pracy się nie boi postanowił rozgrzebać znalezisko a nóż coś znajdzie w przeciwnym wypadku ubrudzi sobie łapy, koszulę oraz spodnie. Kiellon klęknął i zaczął grzebać wkurzając się na siebie, że niepotrzebnie się zgodził na prośbę kobiety, ale dał słowo, więc byłaby to plama na jego honorze a musi jeszcze odrobić straty jakie zadał mu jego ojciec i oczyścić wszystkie jego grzechy, także grzebał szukając dalej jakieś wskazówki.
Silion aep Mor:
No i tak kopałeś jak na krasnoluda przystało brudząc sobie niemiłosiernie ręce i skórę pod paznokciami. Po około minucie dołek został rozkopany a w ziemi znalazłeś metalową skrzynkę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej