Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Tajemnicza tajemniczość

<< < (7/28) > >>

Nawaar:
Najgorzej zmarnowane grzywny na świecie. Skomentował sobie w głowie wydatek 15 grzywien, by udobruchać karczmarza zdzierstwo w biały dzień! Ale dobra wiedział gdzie miał się udać czyli wzgórze za miastem, gdzie tam lubił przebywać ów elf choć mógł się domyślić, że nic tam nie znajdzie to mimo to postanowił spróbować.
- Dobra, dzięki za pomoc i do widzenia.
Powiedział i ruszył do wyjścia, by trafić na wzgórze a miał trochę do przemarszu, ale wypite niedawno piwo postawiło go na nogi, więc nawet z dobrym humorem opuścił karczmę i ruszył ku wyjściu z miasta a potem bezpośrednio na wzniesienie.

Silion aep Mor:
Wyszedłeś z karczmy i chciałeś iść na wzgórze lecz problem był taki iż nie wiedziałeś gdzie ów wzgórze jest.
Szedłeś w strone bramy, akurat mijali Cie dwaj strażnicy miejscy schodzący z warty na bramie.
- Jak dobrze że nie mamy na nocke. Trzy, cztery dni z rzędu to było za dużo.
- Co prawda to prawda, po nocce jestem taki zezgonowany a teraz to sie moge spokojnie piwa napić.
- Te, właśnie, chodźmy na piwo.
Kierowali sie do karczmy.

Nawaar:
- Panowie! Krzyknął na dwóch strażników, których poznał przy bramie północnej, a że byli po swojej zmianie to postanowił szybko zapytać. - Wiecie, gdzie tu są jakieś wzgórza? Chciałbym podziwiać wasze miasto z większej perspektywy i zobaczyć jak ożywia nocą. Kiellon liczył na to, że dwaj strażnicy pomogą mu, bo w końcu był dla nich miły.

Silion aep Mor:
//Jesteś przy bramie zachodniej i to strażnicy z tejże bramy.

- Hę? - odwrócił się jeden z nich. - Wzgórza? Idziesz pan panie za miasto, sto metrów przed siebie, potem w prawo...
- W lewo Zbysiu... - wtrącił się jego kolega.
- No tak, w lewo. Z dwieście metrów i dojdziesz do wzgórza, wchodzisz na nie i jesteś na miejscu. - wytłumaczył.

Nawaar:
- Dziękuję. Powiedział do innych strażników niż tych przy bramie północnej, bo cóż dla niego byli oni do siebie podobni pewnie to wina stroju i palącego słońca zmąciła umysł kransoluda. Kiellon otrzymawszy ważne wskazówki zawrócił i udał się przez bramę zachodnią, by tam trafić na wzgórze szedł około 200 metrów i skręciwszy w lewo szedł dalej przed siebie, by trafić na wzgórze.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej