Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Prelodium do wojny [fabularny Mohameda]
DarkModders:
Kobieta popatrzyła się na ciebie kolejny raz. Chciała ci podać rękę ale szybko wycofała się z tego. Ponownie skuliła się chowając twarz pomiędzy nogi.
- Nie znam cie. Dlaczego ma ci zaufać?
Mohamed Khaled:
- To prawda. Nie możesz mieć stuprocentowej pewności co do moich zamiarów. Tego się trzymaj - odparł. - Nie naciskam na nic. Usłyszałem krzyk więc postanowiłem pomóc. Jak widzisz, nie mam złych zamiarów - pokazał po raz kolejny trupy. - Tam leżą dowody.
Popatrzył się na nią i posmutniał. Była taka niewinna, a tak poważnie ją skrzywdzono...
- Jak Ci na imię?
DarkModders:
- Jestem... Tamara. - powiedziała nieśmiało. - Ja jestem tylko biedną, bezdomną kobietą. Nie mam ci się nawet jak za to wszystko odwdzięczyć.
Mohamed Khaled:
- Nie musisz się odwdzięczać, naprawdę. Nie chce niczego - odpowiedział jej spokojnie, znów wyciągając rękę. - Chodź, przejdziemy się, opowiesz mi coś o sobie
DarkModders:
Tym razem kobieta podała ci dłoń. Wstała z bruku, otrzepała się i nie śmiało ruszyła za tobą.
- Powiedz mi, dlaczego mi pomogłeś? - zapytała spoglądając w twoje oczy. Jej wzrok po raz kolejny sprawił że poczułeś emocje których wcześniej nie doświadczałeś.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej