Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rynek zbytu
DarkModders:
Gwardzista zamruczał coś pod nosem. Otworzył swoją torbę z przyborami a tobie kazał się położyć ściągając przy tym górne opancerzenie i opończe. Sam zaś po chwili wziął się za robotę. Na początek zdezynfekował ranę żółtym preparatem. Obmył ręce w wódce i od razu wziął się za zszywanie rany. Ból przy tym był nie ziemski. Po długim zabiegu rana była już zszyta.
- Gotowe. Radziłbym, przez kilka najbliższych dni, nie wykonywać nagłych ruchów. Jasne?
Marduk Draven:
-Jak słoneczko.- odrzekł ubierając się.
No to czas zrobić to, po co mnie tu wysłano.
Odchodząc zaczął rozglądać się za Mortisem.
DarkModders:
Dostrzegłeś go stojącego tuż za bramą. Zajmował się swoimi końmi.
Marduk Draven:
Marduke idąc dosyć sztywno podszedł do niego.
-Idziemy do tego Biffa?- zapytał.
DarkModders:
Mortis słysząc twój głos momentalnie przerwał swoją prace. Odwrócił się do ciebie chowając do kieszeni szczotę.
- Tak, wsiadaj. Przed nami jeszcze 4 kilometry.
Po tych słowach odwiązał jednego konia. Zauważyłeś że worki z mąką znowu są równomiernie rozłożone. Mortis wsiadł na konia. Czekał na ciebie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej