Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rynek zbytu
Marduk Draven:
-Pakuj się, jedziemy do Certuzy, może tam Ci coś się znajdzie.- nie do końca mu wierzył, ale wolał spróbować.
DarkModders:
Na twarzy bezdomnego pojawił się lekki uśmieszek. Wszedł powoli na wóz i zasiadł z tyłu na mące. Już mieliście ruszać kiedy usłyszeliście zgrzyt wyciąganej stali i szyderczy śmiech. Ten bezdomny okazał się być bandytą. Podniósł się gwiżdżąc. Wtedy usłyszeliście czyjeś kroki i odgłos przeładowywania pistoletu. Jeden nawet wypalił w waszą stronę ale nie celnie. Bandyta z tyłu podszedł do Marduka przykładając mu sztylet do gardła.
- A teraz grzecznie oddacie biednym ludziom mąkę i to bez gadania! Jazda, ściągać to z wozu!
3x Bandyta podżegacz - Dwóch stoi na pozostałości wieży 4 metry nad wami. Mierzą do was. Trzeci zaś stoi za wozem.
2x Bandyta - Jeden jest na wozie. Drugi idzie w waszym kierunku.
Gorn Valfranden:
// Jak bym ich zrzucił z tej wieży to by umarli? za pomocą Mortokinezy?.
DarkModders:
//Mogli by się co najwyżej połamać albo trochę stłuc. Jest za nisko by spadając mogli zginąć.
Gorn Valfranden:
// A gdybym ich za mortokinezą podrzucił ? w sensie że podniósłbym ich skośnie wyżej i dopiero puścił. jeśliby nie zginęli to od razu chyba nie mogli by atakować?.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej