Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rynek zbytu
Gorn Valfranden:
Gorn uśmiechnął się i rzekł - Nie, żadnego nie widziałem. A ogólnie jest tam syf, bieda i to tyle. Nic ciekawego. Pracują, zabijają się, kradną, gwałcą itd. A tutaj? słyszałeś o czymś ciekawym?.
Marduk Draven:
-Cisza i spokój. Okazjonalnie bandyci kogoś zarżną a Bękarty Rashera zarżną ich. Bractwo jakoś siedzi cicho.
DarkModders:
Minęły 2 godziny za nim w oddali, na niewielkim wzgórzu, zobaczyliście ruiny wieży strażniczej. To właśnie koło niej był kolejny rozjazd. Marduk wiedział gdzie skręcić by dojechać do Certuzy. Za nim jednak dojechaliście do niej zauważyliście przemarzniętego człowieka w potarganych ubraniach. Siedział oparty o kawałek ściany chuchając na swoje dłonie.
//Mamy 14:60. Jest -1 stopień.
Marduk Draven:
Ignoruj...ignoruj...NO KURWA, IGNORUJ!- rzucała się demonica.
Wóz podjechał do niego i zatrzymał się.
-Co się wam stało?
DarkModders:
Zziębnięty człowiek spojrzał na ciebie ze smutkiem. Cały dygotał z zimna albo tak potrafił udawać.
- Ja... Jestem bezdomnym... Tułam się tak po okolicy. Nikt nie chce mnie przyjąć do domu choć na chwilę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej