Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

W pogoni za opętanym

<< < (17/33) > >>

Melkior Tacticus:
//Ja tłumaczyłem już że nowi nie przybywają tu z Ziemi tylko z Kontynentu  ;[

- Wiesz, tu też mamy stosy i pogromy. Bardzo widowiskowe czasem. Widać już było zabudowania zajazdu.

Kazmir MacBrewmann:
- A po za tym nie pijemy na służbie! Dawaj. - krasnolud wyrwał butelkę Torsteinowi i obalił ją sam, kilkoma solidnymy łykami - Co to za szczyny ty pijesz? - miód był jakiś taki słaby, krasnolud zza pazuchy wydobył butelkę Pavulonu, przepłukał nią gardło. - TO jest alkohol, krasnoludzki. Nie dam ci bo jeszcze wątrobe ci wypali.

Torstein Lothbrok:
-Wódka? To ma być panie ostre?- zaśmiał się.-Piliście wy kiedyś czysty alkohol? Popijany wódką?- popatrzył na przód.-Oho! Jest zajazd. Burza mózgów!

Kazmir MacBrewmann:
- Prościej by było powiedzieć czego nie piłem. Albo jakich dziwactw nie jadłem, na Chatal na ten przykład podajo zupe z morskiej trawy i innych morskich śmieci. - mlasnął, zupa mu wtedy smakowała - Może niech nasz ekspert sie wypowie co?

Gedran:
Gedran wziął worek od Torsteina i bez żadnych przeszkód, włożył do niego dłoń, a następnie rzutem, zwrócił go wampirowi, - Trzymaj ten worek.Kazmir, a ty chowaj już tą butelkę, bo się kurna najebiesz, - rzekł spoglądając na zabudowania zajazdu. - Takiego zajazdu tom ja jeszcze nie widział.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej