Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

W pogoni za opętanym

<< < (7/33) > >>

Torstein Lothbrok:
I dotarli. Torstein pierwszy, zaraz po nim Gedran. Wiking wyraźnie był zmęczony biegiem, nie okazywał tego. Spostrzegł przy komandorze jakąś obcą osobę. Torstein zdążył chociaż się "odpicować", to jest zapleść brodę w warkocz, nałożyć barwy wojenne, to jest, czarny makijaż na powieki, od których wokół oczu kreśliły się wzory, oraz spleść włosy w gruby, długi warkocz, zwany wilczym ogonem. Przy pasie miał dwa topory, oraz miecz, skórzany pancerz okryty był ciemnym płaszczem. Wiking stanął przed Melkiorem i jego znajomym, którego nie znał.
- Vivat Frater Notus!- pozdrowił Tacticusa.-Witam i pana.- zwrócił się do Dragosaniego.-Wybacz nam komandorze za spóźnienie, czyniliśmy niezbędne poszukiwania.- dotknął topora o srebrzystym ostrzu.-Już jesteśmy. Generał, jeśli się nie zjawił, to pewnie się zjawi. Jakie są rozkazy?

Dragosani:
Drago nie powiedział nic więcej o Inkwizycji. Nie uznał tego za konieczne. Podskarbi powiedział wszystko co powiedzieć można było. Wzruszył ramionami na słowa o Gunsesie.
- Pewnie.ugania się gdzieś za leśnymi duszkami i innymi driadami. On lubi takie klimaty. Akurat, gdy by się przydał... - Antares westchnął. I w tym momencie dotarł do nich pierwszy z rekrutów. Obładowany bronią. Skórzany pancerz, ciemny płaszcz. Do tego dwa topory i miecz. Osobiście wampir nie lubił walczyć przy użyciu dwóch broni na raz. Może i było to popisowe, ale mało praktyczne. Oczywiście wedle opinii Antaresa.
- Nie "pan", tylko Drago. Nie jestem aż tak stary, abyś panami mi tu rzucał. - Sam zaś rzucił okiem na Melkiora. Niech no tylko zaśmieje się na te słowa.

Melkior Tacticus:
- Nihil est victoria dulcis. Odpowiedział na zawołanie. Nie miał niestety ciętej riposty na wzmiankę o "młodości" Draga, zachował powagę. Z trudem.
- Rozkazy są takie że będziecie ubezpieczać perymetr żeby cywile nie plątały się pod nogami gdy Drago będzie czynił swoje "unga bunga" na opętanych. Po drugie, gdyby kiedyś ktoś was pytał o Draga to on "nie istnieje i nigdy go nie widzieliście". Po trzecie, opętani nie są świadomi swoich czynów. Czekamy na Generała i Marię.

Torstein Lothbrok:
-Marię?- zapytał wiking.-Może lepiej od razu zagonić cywili do domóm, a sołtysowi rzucić groszem, by siedział cicho?

Melkior Tacticus:
- Czy ja powiedziałem że są tutaj? Gdyby byli to już pilibyśmy zimne piwo.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej