Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W pogoni za opętanym
TheMo:
Gdy od stajennego dowiedział się, że po wysłanych wczoraj zwiadowców, nikt nie zabrał konia, postanowił, że weźmie jeszcze wóz, bo w końcu jeden z rekrutów, obecnych przy wydarzeniu miał iść z nimi. Tak więc pomógł stajennemu podpiąć dyszel do wierzchowca i wskoczył na niego. Stwierdzając, ze delikatnie zjebał, skoro jeszcze nie jest w Miodowie, postanowił popędzić ogiera. Stuknął ostrogami w boki i poluzował lejce. Gdy minął główną bramę, niemal położył się na grzywie konia i zaczął galopować, a wóz bez obciążenie podskakiwał na wszystkich wybojach, mimo wyjeżdżonej już drogi.
Dragosani:
- ... - błyskotliwe odpowiedział Dragosani. Spojrzał w tym samym kierunku, w który i Melkior spoglądał. Dostrzegł zbliżających się rekrutów. Lub raczej obce mu osoby, lecz nie miał powodów, aby wątpić w słowa elfa. Tak więc wziął owe osoby za rekrutów Bękartów Rashera.
- Jacyś nowi, nie kojarzę ich... - Antares bardziej stwierdził niż zapytał. - Ilu jeszcze obcych ludzi zamierzacie mi tu ściągnąć? Wiesz, że wolę unikać rozgłosu odnośnie moich umiejętności. - Ostatnie wydarzenia trochę go do tego rozgłosu zmusiły, ale wielkiego wyboru nie miał.
Melkior Tacticus:
- To załóż maskę, mam gdzieś Inkwizycję. Co to w ogóle jest? Nie widziałem na oczy żadnego edyktu w tej sprawie, więc jak dla mnie to banda pajaców działających bez prawnie.
Dragosani:
- Gdyby jeszcze robili cokolwiek pożytecznego... - mruknął Drago. Miał podobnie zdanie o Inkwizycji. Chętnie by nawet z nimi współpracował. Przyniosłoby to pewnie sporo dobrego. No i byłoby praktyczne. Ale ta banda prędzej jego by próbowała spalić, niż zgodzić się na taką współpracę.
Jednak wampir nie założył maski. Nie chciał, szczególnie, że w Hemis nie musiał obawiać się zbytnio słońcem. Trzeba było korzystać.
Melkior Tacticus:
- Rozumiem że ja nic o nich nie wiem, jestem Podskarbim i dbam o przepływy ton złota do skarbca itd. ale ty jesteś Kanclerzem. Zastępujesz króla... a potem dziwią się że po misji zwiadowczej 3/4 szlachty zostaje opętana. Kurwa, rozumiem teraz Gunsesa który stronił od polityki. Swoją drogą, wiesz co z nim?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej