Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W pogoni za opętanym
Torstein Lothbrok:
Wiking poklepał po policzku Yarpena, który po chwili się obudził. Nie zważając na jego kurwowanie podszedł do orka i uczynił to samo.
Melkior Tacticus:
- Dobra Drago, ile się należy? Spytał najzupełniej szczerze.
Yarpen aep Thor:
- Ja pierdole... mój łeb! Kaj ja estem?! Kaj wy som!? Jęczał z podłogi.
Dragosani:
No a Drago zaśmiał się. Szczerze rozbawiony.
- Gdybym miał za to brać pieniądze, to byście się nie wypłacili - odpowiedział. Jego stałe zarobki, pozbawione większego wysiłku, był dość duże, więc dorabiać nie musiał. Egzorcyzmy zaś uznawał za swój obowiązek, jako jednej z nielicznych osób, które potrafiły je wykonywać.
- Postawisz mi miód - dodał. - A groszem sypnij dla młodych. - Kiwnął na Torsteina i Gedrana. - Im się on bardziej przyda.
Melkior Tacticus:
- Skoro tak, karczmarzu miód dla wszystkich! A wy drodzy goście tego zacnego zajazdu - bo przecież było tam jeszcze OSIEM postronnych osób nic nie widzieliście. Melkior wskazał herb Bękartów na płaszczu który nosił. Zasiadł przy jednym ze stołów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej